Publiczność zapamięta go przede wszystkim jako doktora Alana Granta z serii Park Jurajski, ale jego filmografia pełna była ról, które na trwałe zapisały się w historii gatunkowego kina. Miał 78 lat.
Dotarła do nas smutna wiadomość. W wieku 78 lat zmarł Sam Neill, jeden z najbardziej rozpoznawalnych nowozelandzkich aktorów. Informację o jego śmierci przekazała rodzina za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jak poinformowano, aktor odszedł 13 lipca w Sydney, otoczony najbliższymi.
Sam Neill
Ikona kina science fiction i horroru
W oświadczeniu rodzina podkreśliła, że śmierć aktora była nagła i nieoczekiwana.
Strata była nagła i nieoczekiwana, ale błogosławiona faktem, że Sam pozostał wolny od raka. Chcielibyśmy wyrazić najgłębszą wdzięczność personelowi St Vincent's Private Hospital za niesamowitą opiekę.
Neill urodził się w 1947 roku w Irlandii Północnej, jednak już jako dziecko wyemigrował z rodziną do Nowej Zelandii. Karierę rozpoczął w latach 70., lecz międzynarodową rozpoznawalność przyniosła mu rola Damiena Thorna w horrorze Omen III: Ostatnie starcie. W kolejnych dekadach stał się jednym z najbardziej charakterystycznych aktorów kina gatunkowego. Wielu widzów pamięta go z psychologicznego horroru Opętanie, kosmicznego horroru Ukryty wymiar, czy kultowego filmu Johna Carpentera W paszczy szaleństwa. Równie dobrze odnajdywał się jednak w kinie sensacyjnym i dramatycznym, czego dowodem były role w Polowaniu na Czerwony Październik czy nagrodzonym Oscarem Fortepianie.
Największą popularność przyniosła mu jednak postać doktora Alana Granta, w którą wcielił się w Parku Jurajskim Stevena Spielberga. Do tej roli powrócił jeszcze dwukrotnie – w Parku Jurajskim III oraz Jurassic World Dominion, stając się jedną z twarzy całej serii. Publiczność telewizyjna doskonale pamięta go również jako bezwzględnego inspektora Chestera Campbella z pierwszych sezonów Peaky Blinders, a także tytułowego bohatera serialu Merlin. Niedawno aktora można było oglądać także w thrillerze Dzikość, który trafił do oferty Netfliksa.
Sam NeillChris Hyde/Getty Images for AFI
Walczył z nowotworem. Wydawało się, że wygrał
W 2023 roku Sam Neill ujawnił, że zmaga się z angioimmunoblastycznym chłoniakiem T-komórkowym (AITL) – rzadką i agresywną odmianą nowotworu krwi. Chorobę wykryto podczas promocji Jurassic World Dominion, gdy aktor zauważył powiększone węzły chłonne.
GramTV przedstawia:
Po chemioterapii rozpoczął nowoczesne leczenie, a w tym roku przekazał optymistyczne informacje. Dzięki terapii CAR-T badania nie wykazywały już obecności nowotworu i wydawało się, że aktor pokonał chorobę. Niestety, ten optymizm okazał się przedwczesny.
Sam Neill pozostawił po sobie imponującą filmografię obejmującą ponad pięć dekad kariery. Dla wielu widzów na zawsze pozostanie doktorem Alanem Grantem, ale równie mocno zapisał się w historii horroru, kina science fiction i telewizji jako aktor, który potrafił nadać swoim bohaterom wyjątkową charyzmę i wiarygodność.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.