To, że gry nie zawsze spełniają pokładane w nich oczekiwania i z czasem są zamykane, nie dziwi. Zdarza się.
Niemniej drugi raz mamy do czynienia z sytuacją, gdy produkcja nie zdążyła się nawet na dobre rozkręcić. A już przyszła pora, by się pożegnać.
Eldegarde
Weterani Blizzarda wygaszają projekt 2 miesiące po premierze
Tym razem do krainy wiecznych łowów odchodzi Eldegarde. Mowa tutaj o MMO RPG, za którym stoi powstałe w 2021 roku Notorious Studios – ekipa założona przez Chrisa Kaleiki oraz Douga Fraizera, czyli dwóch wieloletnich pracowników Blizzarda. Obaj oni pracowali m.in. przy World of Warcraft, czyli jednym z najważniejszych przedstawicieli gatunku w historii.
Samo Eldegarde początkowo nosiło nazwę Legacy: Steel & Sorcery i od lutego 2025 roku znajdowało się we wczesnym dostępie. To właśnie w okresie Early Accessu tytuł przyciągnął przed ekrany jednocześnie 3 698 osób, co było rekordem, jeżeli chodzi o tę pozycję. Rekordem, do którego po wyjściu z EA nie udało się nawet zbliżyć.
Tak czy inaczej, 21 stycznia Eldegarde otrzymało wreszcie wersję 1.0. Od tego momentu największa liczba graczy jednocześnie wyniosła 1 164, był to jednak tylko jeden z nielicznych skoków. Poza nimi w tytuł grało w tym samym czasie około kilkaset osób. W obliczu tego wszystkiego podjęto decyzję o zamknięciu projektu. Serwer Eldegarde przestaną więc działać 31 marca, nieco ponad 2 miesiące po premierze pełnoprawnej wersji.
GramTV przedstawia:
Chris Kaleiki we wpisie na Steamie dał jednak promyk nadziei tym, którzy liczą na możliwość dalszej zabawy bez dostępu do serwerów:
Notorious i ja wciąż wierzymy w długoterminowy potencjał Eldegarde i mamy nadzieję, że kiedyś uda nam się go wskrzesić. Podczas gdy większość zespołu ruszyła już dalej w swoich karierach, mała grupa ochotników podjęła się próby przekonwertowania gry na wersję offline lub opartą na serwerze po stronie klienta. Jest to trudne przedsięwzięcie, które zajmie dużo czasu i może okazać się nieosiągalne (to nie jest obietnica!).
Warto wspomnieć, że Eldegarde nie było bynajmniej produkcją darmową i na polskim Steamie trzeba było zapłacić za nią 99,99 zł. Teraz jednak możliwość zakupu została już wyłączona. Z kolei wszyscy ci, którzy nabyli produkcję Notorious Studios w przeciągu ostatnich 2 tygodni, będą mogli otrzymać pełny zwrot pieniędzy.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!