Heroes of the Storm przywrócone do życia przez Blizzarda. Gra otrzymała niespodziewaną przeróbkę Arthasa, a kultowa mapa znów jest dostępna

Radosław Krajewski
2026/04/26 14:00
1
0

Zapomniana MOBA doczekała się sporych nowości.

Choć Heroes of the Storm od lat pozostaje pobocznym projektem Blizzarda i po 2022 MOBA doczekała się niemal wyłącznie drobnych aktualizacji, to studio niespodziewanie wypuściło duży update do gry. Patch nie tylko odświeża jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci, ale także przywraca mapę, którą pamiętają weterani produkcji.

Heroes of the Storm

Heroes of the Storm – MOBA od Blizzarda otrzymała aktualizację, która zmieniła jedną z postaci

Największą zmianą jest przebudowa Arthasa, który przez długi czas uchodził za jednego z najsłabszych tanków w całej produkcji. Choć szczegółowe porównanie nie zostało jasno przedstawione w notkach aktualizacji, wszystko wskazuje na szeroko zakrojony rebalans bohatera. Umiejętności i talenty nie zostały drastycznie przemodelowane pod względem struktury, ale ich wartości zostały zmienione, a część z nich zyskała nowe efekty.

Drugim dużym elementem aktualizacji jest powrót mapy Haunted Mines, jednej z najbardziej charakterystycznych aren z początkowego okresu gry. Lokacja zadebiutowała jeszcze w becie w 2014 roku wraz z premierą tytułu, jednak z czasem została wycofana, ponieważ nie dorównywała poziomem późniejszym mapom. Ostatecznie usunięto ją w 2018 roku.

GramTV przedstawia:

Po latach próśb ze strony społeczności mapa wraca do gry, choć na razie tylko w trybie szybkiego meczu. Jej ogólna struktura pozostała bez zmian, jednak wprowadzono kilka istotnych korekt tempa rozgrywki. Golem z kopalni upuszcza teraz dodatkowe dziesięć czaszek w trakcie swojego istnienia, a cel mapy zostaje osiągnięty po zebraniu 55 czaszek przez jedną z drużyn, zamiast wcześniejszych 100. Dodatkowo eksploracja podziemi ogranicza widoczność bohaterów, co ma zwiększyć napięcie i chaos podczas walk.

Aktualizacja wprowadza również inne zmiany. Klasyczna wersja mapy Garden of Terror, teraz funkcjonująca jako Garden of Terror Classic, została udostępniona w grach niestandardowych. Z kolei Warhead Junction doczekało się wzmocnienia związanych z nim mechanik nuklearnych. Nie zabrakło też poprawek balansu bohaterów. Jedną z bardziej zauważalnych zmian jest roszada w talentach Chena, gdzie Accumulating Flames przeniesiono z poziomu czwartego na pierwszy, zamieniając je miejscami z Eye of the Tiger.

Patch zawiera także liczne poprawki błędów, które mają przełożyć się na stabilniejszą rozgrywkę. Niespodziewany ruch Blizzarda może być sygnałem, że studio nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa w sprawie swojego MOBA. Wielu graczy liczy, że podobnie jak w przypadku Overwatcha, także i tutaj uda się doprowadzić do prawdziwego reaktywowania produkcji.

Komentarze
1
sc
Gramowicz
Dzisiaj 14:06

Chciałbym HotS na PS5