Grudzień należał do Steama. Platforma pobiła pandemiczny rekord przychodów

Patrycja Pietrowska
2026/01/19 07:30
3
0

Rekordowe przychody na finiszu roku.

Grudzień 2025 roku okazał się dla platformy Steam wyjątkowo udanym okresem, który przełożył się na najwyższe świąteczne przychody w jej historii. Według szacunków opublikowanych przez Alinea Analytics, w samym tylko ostatnim miesiącu roku ponad 100 milionów użytkowników wygenerowało łącznie około 1,6 miliarda dolarów przychodu brutto. To wzrost o blisko jedną czwartą w porównaniu z grudniem 2024 roku oraz wyraźne przebicie pandemicznego rekordu z 2020 roku, kiedy wpływy wyniosły około 1,4 miliarda dolarów.

ARC Raiders
ARC Raiders

Steam rozbił bank w grudniu. 1,6 miliarda dolarów i historyczny wynik platformy

Na ten wynik złożyła się zarówno skala całej platformy, jak i sukcesy konkretnych tytułów. Niekwestionowanym liderem sprzedaży pozostaje Counter-Strike 2, który od miesięcy generuje największe przychody. Tuż za nim znalazło się jednak ARC Raiders, które w okresie od 21 grudnia do 4 stycznia sprzedało się w liczbie około 1,2 miliona egzemplarzy. Łączna sprzedaż gry ma już sięgać 12 milionów kopii, a sam drugi dzień świąt przyniósł podobno ćwierć miliona sprzedanych sztuk.

GramTV przedstawia:

Produkcja studia Embark Studios trafiła do masowego odbiorcy i stała się jednym z motorów napędowych świątecznego boomu sprzedażowego. Jednocześnie raport podkreśla, że mimo obecności konkurencyjnych rozwiązań, takich jak Epic Games Store, pozycja Steama na rynku PC pozostaje niezachwiana.

Na zakończenie przypominamy, że ARC Raiders zadebiutowało 30 października 2025 roku. Gra trafiła zarówno na komputery osobiste, jak i konsole PlayStation 5 i Xbox Series X/S.

Komentarze
3
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 10:43
Grze napisał:

A najzabawniejsze jest to, że większość osób, w tym i ja przez długi czas - nie wie, że tak na prawdę nie kupuje gier na steamie, ale je wypożycza (licencja na użytkowanie). Paradoksalnie - obecnie standardowa praktyka przy produktach cyfrowych... Tylko patrzeć, jak steam zacznie brać pieniądz za godziny...

Zawsze mnie to dziwiło bo jak dla mnie to chyba było jasne. Po pierwsze zgadzasz się na licencje przy zakupie a po drugie to jest usługa online. Bez niej masz problem. Zresztą powód czemu to są licencje jest prosty. Jeżeli kupujesz młotek to możesz nim swobodnie dysponować do pewnego stopnia (na ogół np. nie możesz robić podróbek produktu) ale jeżeli chodzi o oprogramowanie to w interesie tego który Ci je sprzedaje jest to byś np. nie mógł go odpłatnie kopiować i sam sprzedawać. Stąd są licencje. 

Wszystko rozbija się o ochronę praw autorskich. 

Sugeruje robić tak jak robię ja. Gry kupuję przeważnie na GOG. Dopiero jak nie ma GOG to zastanawiam się nad Steam. Powód jest prosty. Gra na GOG nie ma DRM. Mogę przechowywać instalator offline i zawsze mieć do niego dostęp. 

Dodatkowo GOG ma niezaprzeczalnie najlepszą politykę zwrotów bo masz na zwrot aż miesiąc i jest to zwrot bezwarunkowy. 

Też kupujesz licencje ale instalowanie i działanie gry nie jest zależne od usługi. 

FromSky
Gramowicz
Dzisiaj 10:39
Grze napisał:

A najzabawniejsze jest to, że większość osób, w tym i ja przez długi czas - nie wie, że tak na prawdę nie kupuje gier na steamie, ale je wypożycza (licencja na użytkowanie). Paradoksalnie - obecnie standardowa praktyka przy produktach cyfrowych... Tylko patrzeć, jak steam zacznie brać pieniądz za godziny...

Na GoG też nie jesteś właścicielem kopii gry bo nie można jej odsprzedać komuś innemu, jedyna różnica że gra nie potrzebuje lauchera i można nagrać na płytę instalator

Grze
Gramowicz
Dzisiaj 07:37

A najzabawniejsze jest to, że większość osób, w tym i ja przez długi czas - nie wie, że tak na prawdę nie kupuje gier na steamie, ale je wypożycza (licencja na użytkowanie). Paradoksalnie - obecnie standardowa praktyka przy produktach cyfrowych... Tylko patrzeć, jak steam zacznie brać pieniądz za godziny...




Trwa Wczytywanie