Gracze będą mogli poczuć się jak w oryginalnym Gothicu.
Duch kultowego Gothica wciąż unosi się nad współczesnymi RPG-ami. Teraz Alkimia Interactive próbuje odtworzyć ten klimat w remake’u kultowego dzieła Piranha Bytes, zachowując kluczowe elementy oryginału, nawet jeśli stoją one w sprzeczności ze współczesnymi trendami.
Gothic Remake
Gothic Remake – w grze zabraknie minimapy
Jednym z najważniejszych założeń projektu jest całkowita rezygnacja z minimapy. Twórcy uznali, że nawet opcjonalne jej dodanie zaburzyłoby doświadczenie eksploracji świata.
Nie masz minimapy. Bardzo rygorystycznie się tego trzymaliśmy. Myśleliśmy o tym, żeby uczynić ją opcjonalną, ale uznaliśmy, że nawet to nie pasuje. Jeśli chcesz wiedzieć, gdzie jesteś, po prostu otwórz mapę. Sam się dowiesz.
Podobne podejście dotyczy zawartości świata gry. Choć rozważano dodanie aktywności pobocznych, takich jak minigry, ostatecznie z nich zrezygnowano, aby nie rozmywać głównego doświadczenia.
Dyskutowaliśmy o dodaniu minigier, żeby bardziej wypełnić świat. Może jakaś karcianka albo łowienie ryb. Kto wie, co przyniesie przyszłość Gothica, może kiedyś je zrobimy. Ale nie uznaliśmy ich za priorytet. Stwierdziliśmy, że nie są potrzebne dla podstawowego doświadczenia.
Gothic od zawsze wyróżniał się surowym, przyziemnym klimatem fantasy, bliższym europejskiej wrażliwości niż hollywoodzkim opowieściom o wybrańcach i królach. Twórcy remake’u chcą to podkreślić również w warstwie narracyjnej, poprawiając jednocześnie słabsze elementy oryginalnej angielskiej wersji.
To było bardzo przyziemne, osadzone w realiach pisanie. Przynajmniej w oryginalnej niemieckiej wersji. Gdy zaczęliśmy pracę, zdaliśmy sobie sprawę, że jednym z powodów mniejszej popularności w krajach anglojęzycznych mogła być nierówna jakość angielskiego tłumaczenia. Dlatego bardzo wcześnie zdecydowaliśmy się je przepisać i nadać mu wyraźny, charakterystyczny ton klasy robotniczej.
Akcja gry ponownie rozegra się w kolonii karnej, gdzie więźniowie pracujący w kopalniach przejęli władzę i podzielili się na trzy rywalizujące frakcje. Gracz wciela się w Bezimiennego i sam decyduje, komu zaufać, realizując zadania dla różnych stron konfliktu.Twórcy postanowili jednak delikatnie unowocześnić system prowadzenia gracza. Oryginalny dziennik zadań był bardzo oszczędny, dlatego w remake’u zostanie rozbudowany o bardziej czytelny widok celów, przy zachowaniu immersyjnej formy zapisków.
Uznaliśmy, że sposób prowadzenia gracza w oryginale nie był wystarczający. Dziennik zadań był bardzo podstawowy, więc go rozbudowaliśmy. Teraz masz formę pamiętnika, ale także widok celów, który jasno pokazuje, co trzeba zrobić. Wszystko jest jednak zapisane w taki sposób, jakby wynikało z wiedzy bohatera.
GramTV przedstawia:
W remake’u nie pojawi się natomiast rozbudowana personalizacja postaci. Bezimienny zachowa swój charakterystyczny wygląd, choć gracze będą mogli zmieniać wyposażenie, w tym pancerze.
Mieliśmy wszystko na stole, ale szybko uznaliśmy, że to nie jest kluczowe. Bezimienny ma swój rozpoznawalny wygląd i to jego podróż. Nie skupiliśmy się na personalizacji postaci. Możesz natomiast dostosowywać zestawy pancerza.
Rozszerzeniu ulegną za to systemy rzemiosła. Oprócz rozbudowanej kuźni pojawią się nowe mechaniki, takie jak alchemia czy tworzenie zwojów, a także bardziej złożone gotowanie wymagające znajdowania przepisów.
Rzemiosło to jeden z elementów, które znacząco rozbudowaliśmy. Oryginał miał już rozbudowany system związany z kuźnią i tworzeniem broni, ale poszliśmy dalej. Teraz masz alchemię, system tworzenia zaklęć i zwojów. Gotowanie jest bardziej rozbudowane i wymaga znajdowania przepisów.
Nie zabraknie także jednego z najbardziej charakterystycznych elementów Gothica, czyli realistycznych zachowań postaci niezależnych. NPC nadal będą wykonywać codzienne czynności, w tym te mniej eleganckie.
To nadal jest w grze. Tak, postacie wciąż załatwiają się pod ścianą.
Niestety jeśli system walki zostaje tak samo toporny jak był to ja podziękuję. Ten system był świetny 25 lat temu, ale nie sprosta próbie czasu.
Obawiam się że już wtedy branżowe gazetki rozpisywały się o systemie walki w nie najlepszym świetle. Pomimo, że w Gothic walki jest sporo to nigdy nie była ona dobra. To co było spoko to fakt przełamywania kolejnych barier po rozwinięciu postaci. Na początku byle kretoszczur sprawia problemy i musimy uważać ale im dalej w las tym potężniejsi się robimy.
Ja osobiście uważam, że będą tu elementy, które fani Gothica (w tym ja) mogą uznać za obrazę klasyki i zamierzam podejść do tego bardziej jak do duchowego spadkobiercy niż do jedyneczki na sterydach.
Yarod
Gramowicz
Ostatni poniedziałek
Ray napisał:
Niestety jeśli system walki zostaje tak samo toporny jak był to ja podziękuję. Ten system był świetny 25 lat temu, ale nie sprosta próbie czasu.
Ja za to z tych co nie wyobrażają sobie inaczej ;)
Ray
Gramowicz
Ostatni poniedziałek
Niestety jeśli system walki zostaje tak samo toporny jak był to ja podziękuję. Ten system był świetny 25 lat temu, ale nie sprosta próbie czasu.