W związku z gwałtownym rozwojem sztucznej inteligencji media społecznościowe zostały wręcz zalane jej wytworami. I to najczęściej wytworami marnej jakości.
Czy jesteśmy więc skazani na treści tworzone przez AI? Cóż, niewykluczone, że tak.
Google
Google inwestuje w startup zajmujący się animacjami dla dzieci stworzonymi przez AI
Tyczy się to np. segmentu bajek dla dzieci. Weźmy taki francuski startup o nazwie Animaj, który wyspecjalizował się w pewnej konkretnej dziedzinie. Najpierw nabywa on prawa do różnych marek – obecnie w jego portfolio znajdziemy np. Pszczółkę Maję, Pocoyo czy też Kórliki. Potem firma przy użyciu autorskich narzędzi odświeża rzeczone franczyzy za pomocą sztucznej inteligencji, tworząc w ten sposób zupełnie nowe animacje. I to działa, bo Francuzi niedawno w komunikacie dla swoich inwestorów potwierdzili, iż za pośrednictwem różnych kanałów na YouTubie udało im się dotrzeć do 242 milionów unikalnych użytkowników miesięcznie.
Teraz Animaj zyskało w tym wszystkim istotnego partnera. Tym zostało Google, które, jak podaje Bloomberg, postanowiło zainwestować w startup. Mowa tutaj o inwestycji na poziomie 1 miliona dolarów, która może nie robi wrażenia samą swoją skalą. Ma ona jednak również wymiar symboliczny, bo po raz pierwszy gigant odpowiedzialny za YouTube’a zdecydował się przekazać bezpośrednie finansowanie studiu zajmującemu się treściami dla dzieci. W ramach tejże inwestycji Animaj zostanie również włączone do programu DeepMind, czyli google’owskiego labu badającego zagadnienia związane z AI, oraz otrzyma wczesny dostęp do generatora wideo Veo.
GramTV przedstawia:
A co przy tym wszystkim z niskiej jakości treściami? O tym współzałożyciel Animaj, Sixte de Vauplane:
Google zna problem i kwestię “AI slop”. Wiedzą, że obecnie w branży mediów dla dzieci nie ma wielu graczy, którzy udowodnili umiejętność korzystania z AI w naprawdę dobry sposób – mówi współzałożyciel Animaj, Sixte de Vauplane, odnosząc się do jednego z najbardziej niechcianych terminów w świecie sztucznej inteligencji.
O tym, jak ważne miejsce w bibliotece YouTube’a zajmują konta skierowane dla dzieci, najlepiej niech świadczy sytuacja na liście kanałów z największą liczbą subskrypcji. Już na jej 3. miejscu z wynikiem 200 milionów subskrybentów znajdziemy Cocomelon - Nursery Rhymes. Ponadto w top 10 obecne są jeszcze Vlad and Niki (149 mln), Kids Diana Show (138 mln) oraz Like Nastya (131 mln).
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.