God of War: Sons of Sparta z ważną zmianą. Czy jedna poprawka uratuje grę po fatalnym starcie?

Jakub Piwoński
2026/02/27 09:30
1
0

Twórcy reagują.

Po fali krytyki twórcy God of War: Sons of Sparta zdecydowali się na szybkie zmiany. Dwuwymiarowa odsłona serii, przygotowana przez Mega Cat Studios we współpracy z Sony Santa Monica, zadebiutowała niedawno na PlayStation 5 jako retro-inspirowana opowieść o młodych latach Kratosa i Deimosa. Problem w tym, że gra została fatalnie przyjęta przez społeczność. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się głosy, że projekt nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań.

God of War: Sons of Sparta
God of War: Sons of Sparta

God of War: Sons of Sparta – pierwsze istotne poprawki w grze

Największe kontrowersje wywołał tryb kooperacji. W opisie w sklepie widniała informacja o zabawie dla „1–2 graczy”, jednak w praktyce wspólna rozgrywka okazała się dostępna wyłącznie w specjalnym, roguelike’owym trybie wyzwań, odblokowywanym dopiero po ukończeniu kampanii fabularnej. Gracze zarzucali twórcom wprowadzanie w błąd i niezrozumiałą decyzję projektową, co szybko przełożyło się na negatywne oceny i rozczarowanie fanów marki. Dla wielu osób to właśnie brak swobodnego dostępu do kooperacji był największym ciosem.

Studio zareagowało, publikując kod, który można wpisać w menu startowym, aby od razu odblokować tryb „The Pit of Agonies”. Sekwencja – Góra, Góra, Dół, Dół, Lewy, Prawy, Lewy, Prawy, L1, R1, Touchpad – otwiera dostęp do wymagającego trybu solo lub lokalnej kooperacji bez konieczności przechodzenia całej historii. Twórcy tłumaczą, że pierwotnie był to endgame ze względu na wysoki poziom trudności. Decyzja o udostępnieniu go wcześniej ma być ukłonem w stronę zawiedzionych graczy.

GramTV przedstawia:

Pytanie brzmi jednak: czy to wystarczy, by poprawić odbiór produkcji? Część graczy liczy, że szybkie poprawki i potencjalne mody balansujące poziom trudności lub strukturę wyzwań tchną w tytuł nowe życie. Inni uważają, że problem leży głębiej – w konstrukcji rozgrywki i niespełnionych oczekiwaniach wobec marki God of War. Na razie trudno mówić o pełnej rehabilitacji, ale twórcy przynajmniej pokazali, że słuchają społeczności.

Komentarze
1
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 10:36

Jakie pokładane nadzieje? To był shadowdrop, to skąd ludzie mieli o tym projekcie wiedzieć? Pozatym jest bardzo low-effort - patrząc na studio które je tworzyło, oni zrobili produkcje na miarę swoich możliwości. Ale moim zdaniem tej franczyzie nie przystoją takie produkty i to ktoś z kierownictwa podjął tę decyzję - żyjemy w czasach gdy taki Blizzard wypuszcza licencjonowane popierdóły mobilne licząc na to że któraś odpali.