GameStop ogłasza koniec pewnej epoki. PS3, Xbox 360 i Wii U oficjalnie stają się retro

Amerykańska sieć handlowa GameStop zmienia klasyfikację sprzętu i – co ważniejsze – politykę przyjmowania konsol w rozliczeniu. Otwiera to furtkę do sprzedaży starszych sprzętów i ich ponownego obiegu.

Choć ruch ma charakter głównie promocyjny, to niesie ze sobą praktyczne konsekwencje dla kolekcjonerów oraz osób sprzedających towary vintage. Ogłoszenie opublikowano na oficjalnym profilu sklepu GameStop co jest jasną deklaracja, że kultowa, siódma generacje konsol staje się „dla wszystkich praktycznych celów oficjalnie retro”. W ślad za tym klasyfikacyjnym ruchem firma wprowadziła promocję. Do 21 marca każdy, kto odda te urządzenia (oraz inne retro konsole, gry i akcesoria), otrzyma dodatkowe 10% kredytów do wykorzystania w sklepie.

GameStop w Manchester, Connecticut – 2014
GameStop w Manchester, Connecticut – 2014
Mike Mozart, TheToyChannel i JeepersMedia na YouTube

GameStop kwalifikuje siódmą generację konsol jako retro i zmienia reguły gry

To posunięcie definicyjne jest równie praktyczne, co symboliczne. Z biznesowego punktu widzenia sieć zyskuje dostęp do setek tysięcy egzemplarzy sprzętu, które nawet jeśli nie działają idealnie, to mogą znaleźć drugie życie w sprzedaży kolekcjonerskiej, jak i w sklepach. W komunikacie podkreślono, że oferta obejmuje także egzemplarze „uszkodzone” czy „estetycznie nieidealne”, o ile urządzenie się włącza. A to ważna zmiana wobec dotychczasowych, bardziej restrykcyjnych zasad przyjęć.

Dla graczy i kolekcjonerów oznacza to dwie rzeczy. Po pierwsze: krótkoterminowy wzrost dostępności klasycznych urządzeń w sklepach, jest to szansa dla osób szukających tanich egzemplarzy do grania na natywnym sprzęcie. Po drugie: presję cenową na rynek wtórny. Większa podaż może spowodować chwilową korektę wartości rzadkich wersji i zestawów. Na tle tej kampanii stoi też oczywiste przypomnienie: generacje z 2005–2012 r. (PS3/Xbox 360/Wii U) zestarzały się technologicznie, ale wciąż jest na nie popyt – szczególnie w erze remasterów oraz powracającej mody na retro.

GramTV przedstawia:

Z punktu widzenia logistyki i reputacji, operacja ma swoje ryzyka. Sklepy będą musiały ocenić stan techniczny tysięcy konsol, zabezpieczyć części, zdecydować które modele trafią do sprzedaży, a które do recyklingu. Dla GameStopu promocja to również narzędzie przyciągania klientów (dodatkowe 10% kredytu to jasny wabik), ale jednocześnie zobowiązanie do sensownego zarządzania oczekiwaniami kupujących. Szczególnie, kiedy część egzemplarzy okaże się niesprawna w sposób nieodwracalny.

Ten ruch to jednocześnie pragmatyczna odpowiedź marketu na nostalgiczny popyt i przypomnienie, że retro to dziś kategoria handlowa, nie tylko sentymentalny stan ducha. Jeśli kampania przełoży się na sprawną rotację towaru i rozsądne ceny, konsumenci zyskają dostęp do większej puli klasyków. Tym niemniej to także test dla sieci: czy potrafi zmonetynować nostalgię w opłacalny i etyczny model recyklingu i sprzedaży? Ostatecznie przekonamy się, czy to tylko sezonowa akcja marketingowa, czy pierwszy krok w kierunku stałej, zorganizowanej sekcji retro w handlu tradycyjnym. Na ten moment każdy, kto ma starą konsolę zbierającą kurz, dostanie jasny impuls, by przyjrzeć się półce ze starociami. Poniżej znajdziecie wspomniany statement GameStopu:

Wczytywanie ramki mediów.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!