Gabe Newell odpiera zarzuty wobec Steama. "Klienci mają ogromny wybór"

Maciej Petryszyn
2026/06/05 11:00
1
0

Czy Valve i Steam to monopoliści? Cóż, tak naprawdę zależy od tego, kogo chcemy zapytać.

Gdybyśmy np. zwrócili się do Tima Sweeneya, ten bez wahania odpowiedziałby, że tak. A Gabe Newell? On ma na ten temat zupełnie inne zdanie.

Gabe Newell
Gabe Newell

Newell nie uważa, by Steam był monopolistą

Niedawno agencja Bloomberg podała zaskakujące informacje dotyczące swoistego szantażu, jakiego miało dopuścić się Valve. Kwestią sporną było Rainbow Six: Siege, a raczej promocyjna cena, jaką Ubisoft ustanowił w swoim launcherze, znanym wówczas jako UPlay. Niezadowolony z tejże promocji gigant Bellevue miał rzekomo zagrozić Francuzom, że jeżeli ci w ciągu doby nie zmienią tejże ceny, Rainbow Six wyleci ze Steama. To oznaczałoby odcięcie od ogromnej bazy użytkowników.

Takie informacje byłby kolejnym kamyczkiem do ogródka Valve, które od lat oskarżane jest o nieuczciwe, wręcz monopolistyczne praktyki. Dość powiedzieć, że w USA złożono nawet pozew w związku z 30-procentową prowizją, jaką właściciele Steama pobierają od dokonanych za pośrednictwem platformy zakupów. Sam założyciel firmy, wspomniany Gabe Newell, kategorycznie odpiera zarzuty, jakoby Valve miało być lub chciało być monopolistą. 63-latek uważa wręcz, że gracze posiadają potężną swobodę wyboru.

Klienci mają ogromny wybór. Tego, gdzie kupują swoje produkty – czy kupują grę na Xboksie, czy kupują ją na Steamie, czy kupują ją w Epic Games Store, czy też kupują ją bezpośrednio od twórców oprogramowania – podsumował Newell.

GramTV przedstawia:

Trudno raczej zakładać, by to stwierdzenie kogokolwiek przekonywało. Z drugiej strony Steam ma na tyle potężną pozycję, iż trudno może być go z niej obalić, o czym od lat boleśnie przekonuje się Epic Games. Sytuację mogą ewentualnie zmienić kolejne pozwy sądowe związane z rzekomymi nieuczciwymi praktykami, do których ma dochodzić ze strony Valve. Oczywiście pod warunkiem, że doniesienia te okażą się prawdą.

Komentarze
1
GThoro
Gramowicz
Dzisiaj 12:33

Prawnie Steam nie jest monopolistą i tu nie ma się co kłócić. 

Pamiętam kiedyś był (albo i dalej jest) zapis w regulaminie Steam, który trzeba zaakceptować chcąc sprzedawać tam gry, że nie wolno oferować w innym miejscu tej samej gry w rażąco niższej cenie. Jak dla mnie ma to sens, niechciałbym prowadzić sklepu i sprzedawać produkt za 100zł jak producent tego produktu obok otworzy sklep i sprzedaje to samo po 20zł. Ponoć Valve nigdy tego zapisu jednak nie wymuszało, teraz wychodzi, że nie prawda. Czy taki zapis to jest nadużywanie swojej pozycji? Jeden rabin powie tak, inny powie nie...