Far Cry doczekał się już sześciu pełnoprawnych odsłon, ale prawdziwym przełomem w kontekście przyszłości była ta trzecia. To ona wylała fundamenty pod to, czym ta seria jest po dziś dzień.
Schemat zabawy zapoczątkowany przez Far Cry 3 jest przecież z pewnymi modyfikacjami kontynuowany. To o tyle ciekawe, że sama “trójka” w tym roku świętować będzie swoje 14. urodziny.
Far Cry 3: Classic Edition
Posiadacze PS5 dostaną Far Cry 3 z dwukrotnie zwiększoną liczbą klatek
Teraz powód, by przy tej okazji powrócić na Rook Island, będą mieli posiadacze konsol PlayStation 5. Oto bowiem Far Cry 3: Classic Edition w wydaniu właśnie na tę platformę otrzyma łatkę dodającą rzecz tak niebanalną, jak 60 klatek na sekundę. Wcześniej na PS5, podobnie jak na PS4, zmuszeni byliśmy ograniczyć się do klatkażu na poziomie 30 FPS-ów. Ale teraz nie będzie to już nas ograniczać.
Samo Sony zapowiada nadchodzącą aktualizację FC3 w ten sposób:
Powróć do otwartego świata niebezpiecznej i pełnej odkryć wyspy wraz z darmową aktualizacją Far Cry 3 Classic Edition z 60 FPS-ami, która będzie dostępna od 21 stycznia na konsolach PS5 i PS5 Pro.
Graj w Far Cry 3 Classic Edition poprzez Ubisoft+ Classics, dostępne jako samodzielna subskrypcja lub też w ramach PlayStation Plus Premium i PlayStation Plus Extra.
GramTV przedstawia:
To, co rzuca się w oczy, to fakt, iż zwiększenie liczby klatek na sekundę dotyczy wyłącznie najnowszego PS-a w wersji podstawowej oraz Pro. Oznacza to, iż osoby grające w Far Cry 3 na PlayStation 4 będą musiały obejść się smakiem i pozostanie im dalsza zabawa w 30 klatkach. Lub ewentualnie oglądanie materiałów z 60 FPS-ami na YouTube – jeden z nich wrzuciło zresztą samo Sony.
Co ciekawe, na tym poprawki dla starszych odsłon serii Far Cry wcale nie muszą się zakończyć. Jeszcze przed publikacją materiału przez Sony sam Ubisoft dawał wyraźnie do zrozumienia, iż zamierza dodać 60 FPS-ów do aż trzech swoich produkcji. Poza omawianą tutaj “trójką” miałyby to być również Far Cry 4 oraz Far Cry: Primal. Niemniej akurat tych produkcji z ewentualnymi poprawkami jeszcze nam nie zaprezentowano.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Osobiście wolałem Far Cry 2 które w całej serii było dość unikalne. Tylko żeby poprawić kretyńskie odnawiające się po odjechaniu 10m przejścia. To była jedyna część którą uznawałem za przyjemną.
Świat wydawał się bardziej żywy. Mieliśmy choroby, próbowali zrobić bardziej przyziemne podejście do broni, walki czy ognia. Co czyniło wszystko bardziej dynamicznym. Bo nie ma nic lepszego niż podpalenie trawy w trakcie walki co prowadziło do chaosu. Też to że broń się brudziła czy psuła w fatalnych warunkach i wymagała od gracza regularnego czyszczenia było fajne. No i cykl dnia i nocy był świetny.
W zasadzie gra wymaga tylko jednej zmiany. Chodzi o respawn tych irytujących blokad na drodze. Jechałeś do celu, wybijałeś takie przejście. Minutę później wracałeś tą samą trasą i znowu na przejściu żołnierze. Wkurzało to. Zwłaszcza że lubiłem korzystać z samochodów w tej grze. A w którymś momencie po prostu przestałem bo wolałem przebiec lasem obok przejścia.
Gra była innowacyjna w porównaniu do innych i wolałbym żeby Far Cry rozwijał się w tym kierunku.
Ludzie nieraz gadają o Far Cry 3 i Vaasie ale często zapominają że Vaas jest tylko przez część kampanii i później w zasadzie nie ma nic ciekawego. I z nim jest tylko kilka momentów. Reszta gry jest meh.