Star Trek – fani obawiają się o zapowiedziany nowy kinowy film
Tym samym na Reddicie pojawiło się sporo komentarzy od fanów, którzy obawiają się o jakość nowego filmu. Widzowie są sceptycznie nastawieni do kinowej produkcji.
Więcej entuzjazmu okażę dopiero wtedy, gdy pojawią się informacje o budżecie, obsadzie czy scenariuszu. Na razie ta zapowiedź ledwo jest warta prądu, który zużyto, żeby dotarła do moich oczu.
Dopóki nie zobaczymy zwiastuna, to tylko gadanie, które donikąd nie prowadzi.
Warto przypomnieć, że określenie w produkcji niewiele znaczy. Wystarczy, że ktoś od czasu do czasu wspomni o pomyśle na przyszłość i już można tak to nazwać.
Ile lat oni już mówią o kolejnym filmie. To musi być jakieś dziesięć lat.
GramTV przedstawia:
Sceptycyzm fanów nie wziął się znikąd. Prace nad kolejną częścią filmowej serii były rozważane jeszcze przed premierą Star Trek: W nieznane, jednak słabszy wynik finansowy produkcji sprawił, że studio wstrzymało rozwój projektu. W kolejnych latach pojawiały się doniesienia o zaangażowaniu takich twórców jak Quentin Tarantino czy Noah Hawley, ale żaden z tych pomysłów nie doczekał się realizacji.
Obecnie wiadomo jedynie, że za sterami nowego filmu mają stanąć Jonathan Goldstein oraz John Francis Daley, twórcy znani między innymi z Dungeons & Dragons: Złodziejski honor. Informacja ta pojawiła się pod koniec 2025 roku, ale od tamtej pory projekt pozostaje w cieniu, co może sugerować, że znajduje się dopiero na bardzo wczesnym etapie prac.
Według aktualnych szacunków nowy film mógłby trafić do kin najwcześniej w 2028 roku, o ile produkcja ruszy zgodnie z planem w okolicach 2027. Studio nie zamierza jednak przyspieszać procesu, ponieważ kolejna odsłona ma otworzyć nowy rozdział w historii marki i jednocześnie zbudować spójność pomiędzy filmami a serialami.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!