Elon Musk skrytykował finał The Boys. Twórca serialu uznał to za najlepszą recenzję

Maciej Petryszyn
2026/05/21 21:00
3
0

Po 7 latach i 5 sezonach serial The Boys dobiegł końca. Jego finał podzielił jednak społeczność, a głosów rozczarowania nie brakuje.

Szerzej przeczytacie o tym pod tym adresem. Tutaj skupimy się jednak na szczególnej reakcji na temat ostatniego odcinka.

The Boys
The Boys

Musk krytykuje, obsada The Boys się cieszy

Po stronie niezadowolonych stanął bowiem Elon Musk. I bynajmniej nie chodziło o fakt, że ekscentryczny miliarder został w finałowym epizodzie The Boys sparodiowany. Zamiast tego 54-latek odniósł się do jednej z ostatnich scen, w której udział bierze Homelander. Zaczęło się od wpisu, którego autor wyrażał swoją dezaprobatę względem twórców i ostatnich słów do niedawna najsilniejszego supka na świecie. Według tegoż autora słowa lidera Siódemki były przejawem “obłąkanej fantazji o seksualnym upokorzeniu” scenarzystów. Sam Musk zareagował na wpis, nie rozwodząc się przy tym zbytnio, ale wyrażając poparcie:

Żałosne – ocenił Musk wspomnianą scenę.

Z jednej strony rzeczona scena mogła zostać uznana na swój sposób za niesmaczną lub budzącą zgorszenie. Z drugiej można odnieść wrażenie, iż w tamtym momencie była ona zasadna i zgodna z tym, czego mogliśmy się w danej sytuacji spodziewać. Zresztą, krytyka ze strony Muska najwyraźniej niespecjalnie zasmuciła showrunnera The Boys, Erica Kripke. Co więcej, scenarzysta wydawał się nawet cieszyć z faktu, iż w taki sposób opisano jego dzieło.

O mój Boże, to jest jego recenzja tego, co The Boys zrobili Homelanderowi. Nigdy w życiu nie dostanę już lepszej recenzji – podsumował Kripke.

Wczytywanie ramki mediów.

GramTV przedstawia:

Co ciekawe, nie tylko Kripke miał ubaw z oburzenia właściciela Tesli i X. Rozbawione komentarze w odniesieniu do wpisu umieścili również Antony Starr i Jack Quaid, czyli odpowiednio serialowi Homelander i Hughie Campbell. Samo The Boys tak czy inaczej dobiegło końca. Teraz fanom produkcji pozostaje czekać na nadchodzący prequel Vought Rising, którego trailer nawiasem mówiąc wyciekł do sieci.

Komentarze
3
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 18:09
wolff01 napisał:

Cii, nie podpowiadaj im po w Hollywood po 10 latach dalej myślą że "branie stron" i gadanie o polityce da im sukces. I że pisanie słabych scenariuszy w oparciu o własne poglądy ma racje bytu tam gdzie ludzie szukają eskapizmu.

dariuszp napisał:

A ten ostatni sezon zawsze będzie ssał. I nie dlatego że próbowali wyśmiewać Trumpa i Muska tylko dlatego że po prostu cały ten sezon jest słaby.

Często zgadzam się z poglądami aktywistów, których nie znoszę. Irytuje mnie metoda, nie treść. To jest najlepsze w tym wszystkim. Czasem, jak o tym gadam, ktoś robi zarzuty na gram.pl wobec mnie bo myślą że ta krytyka oznacza że też kwestionuje to czego dotyczy scena. 

Bo realnie taki Star Trek bierze strony. Ciągle. Miałem ostatnio ciekawą wymianę, w której ktoś zwrócił uwagę, że odcinki Star Treka kończą się monologiem, który w teorii powinien mnie irytować podobnie jak ci aktywiści. Roddenberry był aktywistą. Miał konkretny cel. Więc gdzie jest różnica? Czemu Picard mnie nie irytuje, a postacie w nowych serialach często tak?

Bo Star Trek najpierw daje historię, potem morał. Pozwala mi wyrobić sobie zdanie, zanim mi je podsumuje. Sam Picard jest daleki od ideału. Myli się, zmienia poglądy, ponosi porażki, płaci cenę. Monolog na końcu nie jest punktem wyjścia, jest podsumowaniem czegoś, co właśnie obejrzałeś.

Obie strony są też inaczej napisane. W sławnym Measure of a Man prokurator ma realne argumenty. Druga strona nie jest karykaturą. Nie istnieje tylko po to, żeby przegrać. W I, Borg Picard bierze pod uwagę ludobójstwo na Borgach, bo rozumie, jakim są zagrożeniem. Zmiana stanowiska nie była tania.

Jest jeszcze jedna rzecz. Roddenberry zbudował świat, w którym jego polityka miała ekonomiczny i logiczny sens. Replikatory, post-scarcity, brak pogoni za zasobami, z tego wynika reszta. Nie musiał ci tłumaczyć, dlaczego ludzie się dogadują, mogłeś to wywnioskować z założeń świata. Aktywiści dzisiaj nie budują światów, wstawiają tezy w istniejące. A czasem te tezy pasują tylko do świata, którego nie mamy.

Wiem, że porównuję najlepsze odcinki sprzed dekad z przeciętną produkcją dzisiejszą i to nie jest fair porównanie. Ale jest dekada dobrej telewizji jako dowód, że da się to zrobić. Współczesne porażki to nie brak wzorców, to brak umiejętności albo chęci.

I nie ma co ukrywać, Patrick Stewart to aktor szekspirowski. Koleś zrobiłby mi monolog o gotowaniu i słuchałbym z zapartym tchem. Co znów pokazuje, że przy rozsądnym stanowisku politycznym sposób dostarczenia gra ogromną rolę. Kto tego nie potrafi, niech się za to nie bierze.

wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 10:35
dariuszp napisał:

A ten ostatni sezon zawsze będzie ssał. I nie dlatego że próbowali wyśmiewać Trumpa i Muska tylko dlatego że po prostu cały ten sezon jest słaby.

Cii, nie podpowiadaj im po w Hollywood po 10 latach dalej myślą że "branie stron" i gadanie o polityce da im sukces. I że pisanie słabych scenariuszy w oparciu o własne poglądy ma racje bytu tam gdzie ludzie szukają eskapizmu.

dariuszp
Gramowicz
Wczoraj 23:48

Facet jest jak boomer, który kiedyś usłyszał dowcip, który tak mu się spodobał, że przez 10 lat ciągle go powtarza. Wszyscy już ten dowcip słyszeli wielokrotnie. Nikogo nie śmieszy. I tylko przewracasz oczami, kiedy znowu ktoś go opowiada. 

I jak mówiłem w poprzednim wpisie, Trump za chwilę opuści stołek i będzie tylko wspomnieniem. Musk będzie dalej kręcił lody gdzie się da bo to kolejny miliarder jak Bezos i inni. 

A ten ostatni sezon zawsze będzie ssał. I nie dlatego że próbowali wyśmiewać Trumpa i Muska tylko dlatego że po prostu cały ten sezon jest słaby.

Jakby ktoś nie wiedział, to były plakaty które promowały finalny sezon:

https://mlpnk72yciwc.i.optimole.com/cqhiHLc.IIZS~2ef73/w:auto/h:auto/q:75/https://bleedingcool.com/wp-content/uploads/2025/12/G7QmXPwbcAERv5x.jpg

https://mlpnk72yciwc.i.optimole.com/cqhiHLc.IIZS~2ef73/w:auto/h:auto/q:75/https://bleedingcool.com/wp-content/uploads/2025/12/G7QmXPmaEAAiLqi.jpg

A co dostaliśmy? Żałosną malutką bijatykę w pokoju uwalnym. Tyle. 

Ciekawe co się stało. Amazon pożałował im kasy na finał czy co? 




Trwa Wczytywanie