Ponad 40 amerykańskich kongresmenów właśnie wysłało pismo do szefa FTC.
W grudniu 2025 roku plotki dotyczące EA stały się faktem – ogłoszono zakup za 55 miliardów dolarów. Nabywcą jest konsorcjum pod wodzą saudyjskiego Public Investment Fund (PIF) przy wsparciu firm Silver Lake oraz Affinity Partners (za którą stoi Jared Kushner). Choć akcjonariusze EA już w grudniu przyklepali ofertę (210 dol. za akcję), amerykańscy politycy właśnie ruszyli, aby zająć się sprawą.
Electronic Arts
Electronic Arts – 20 miliardów długu i widmo zwolnień
Grupa kongresmenów z tzw. Labor Caucus wysłała list do Andrew Fergusona, obecnego szefa Federalnej Komisji Handlu (FTC). Ich obawy nie dotyczą tylko tego, kto będzie właścicielem Fify (czy raczej EA Sports FC), ale przede wszystkim tego, jak ta operacja zostanie sfinansowana.
Oto co budzi największy niepokój:
Zadłużenie EA: Transakcja zakłada, że po przejęciu EA zostanie obciążone 20 miliardami dolarów długu. Politycy boją się, że nowi właściciele będą szukać oszczędności w kadrach.
Masowe zwolnienia: List sugeruje, że konieczność spłaty miliardowych odsetek zmusi firmę do „restrukturyzacji”, zamykania studiów i przenoszenia produkcji do tańszych krajów .
Dominacja na rynku pracy: EA to jeden z największych pracodawców w branży w USA. Kongresmeni uważają, że firma już teraz ma zbyt dużą władzę w dyktowaniu stawek płac, a po przejęciu sytuacja może się tylko pogorszyć.
Politycy powołują się na wytyczne FTC z 2023 roku, które mówią jasno: fuzje szkodzące pracownikom lub ograniczające konkurencyjność rynku pracy mogą naruszać prawo antymonopolowe.
Dla nas najważniejsze jest to, że EA pod nowymi rządami ma stać się firmą prywatną, co oznacza koniec z raportami giełdowymi i większą tajemniczość. Andrew Wilson ma pozostać na stanowisku CEO, ale z 20 miliardami długu na karku, priorytety firmy mogą przesunąć się jeszcze mocniej w stronę agresywnej monetyzacji i „bezpiecznych” sequeli.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!