Dwa największe kinowe hity science fiction roku debiutują w ten sam dzień. To oznacza pogrom dla jednej z wielkich premier

Radosław Krajewski
2026/03/19 09:40
2
0

Ten film powinien jak najszybciej uciekać z pola rażenia tych dwóch nadciagających blockbusterów.

18 grudnia zapowiada się jako jedno z najważniejszych wydarzeń w historii współczesnego kina. Tego dnia na ekrany trafią jednocześnie dwa gigantyczne widowiska. Mowa o Diunie: Część trzecia, która niedawno otrzymała pierwszy zwiastun oraz Avengers: Doomsday od Marvela. Branża już teraz mówi o potencjalnym starciu, które może przejść do historii box office’u, a także zaszkodzić innym bliskim premierom.

Diuna: Część trzecia
Diuna: Część trzecia

Starcie tytanów w box office. Kto na tym najbardziej ucierpi?

Z jednej strony to sytuacja, o jakiej kina marzą od lat. Dwa ogromne tytuły jednocześnie oznaczają tłumy widzów i rekordowe wpływy. Widzieliśmy już na przykładzie Openheimera i Barbie, jak obie produkcje mogą się nawzajem napędzać w kinie. Z drugiej strony pojawiają się głosy, że to ryzykowna decyzja, gdyż obie produkcje celują w podobną grupę odbiorców i mogą sobie wzajemnie odebrać część widowni. Zarówno Diuna 3, jak i nowe Avengers kierowane są głównie do fanów widowiskowego kina, często o podobnych preferencjach.

Choć to Diuna: Część trzecia jako pierwsza zarezerwowała grudniowy termin, to właśnie Marvel wydaje się mieć silniejszą pozycję. Avengers: Doomsday już teraz typowane jest na największy hit roku, a Disney prowadzi intensywną kampanię promocyjną, nawet uruchamiając oficjalne odliczanie do premiery.

Diuna 3 jednak nie pozostaje w tyle. Pierwsza część zarobiła około 410 milionów dolarów na świecie, a druga aż 714 milionów, stając się prawdziwym kinowym hitem. Trzecia odsłona ma dodatkowo wykorzystać potencjał ekranów IMAX, gdzie będzie wyświetlana na wyłączność przez kilka tygodni.

GramTV przedstawia:

Największe obawy branży nie dotyczą jednak samych blockbusterów, lecz innych produkcji. Szczególnie zagrożony wydaje się Jumanji 3, który ma zadebiutować tydzień wcześniej, czyli 11 grudnia. Po premierze dwóch gigantów może zostać szybko zepchnięty na margines repertuaru, tracąc rekordową liczbę widzów w drugi weekend.

Początek grudnia tradycyjnie uchodzi za słabszy okres dla kin, dlatego studia niechętnie wybierają wcześniejsze daty. To sprawia, że pole manewru dla ewentualnych zmian jest bardzo ograniczone. Mimo ryzyka wielu ekspertów uważa, że oba filmy mogą odnieść sukces jednocześnie. Okres świąteczny sprzyja częstym wizytom w kinie, a widzowie chętnie wracają na kolejne seanse w trakcie przerwy świątecznej i na początku nowego roku.

Przez lata brakowało nam takiej liczby dużych premier. Teraz w końcu ją mamy. To najlepszy możliwy scenariusz. Jest tyle pracy, że nie wiadomo, w co ręce włożyć. To coś niesamowitego – przyznał Chris Randleman z sieci FlixBrewhouse.

Wszystko wskazuje na to, że grudzień przyniesie jedno z najbardziej ekscytujących starć w historii kina. Pytanie nie brzmi już, czy oba filmy odniosą sukces, lecz który z nich wyjdzie z tego pojedynku jako zwycięzca.

Komentarze
2
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 10:19

Planuje iść na Diune. Nie mam w planach iść na doomsday. 

wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 10:16

Kiedyś coś normalnego w kinach, dzisiaj się hajpuje żeby utrzymać te kina na powierzchni...