Duchowy następca Mass Effect, mimo zawirowań, wciąż idzie dobrą drogą. Premiera w 2027

Jakub Piwoński
2026/01/04 14:30
2
1

Gracze mogą spać spokojnie?

Nadchodząca przygodowa gra sci-fi Exodus pozostaje w dobrych rękach. I to mimo odejścia z projektu Jamesa Ohlena, byłego szefa studia Archetype Entertainment i twórcy klasycznych części Mass Effect oraz Star Wars: Knights of the Old Republic. Decyzja Ohlena, ujawniona w grudniu, pojawiła się w cieniu najnowszego zwiastuna gry i wywołała spekulacje dotyczące stanu projektu.

Exodus
Exodus

Exodus jest obecnie w dobrych rękach

Exodus jest w dobrym miejscu, pod przewodnictwem kreatywnych liderów, z którymi współpracowałem i którym ufałem przez dekady”, zapewnił Ohlen w komunikacie na platformie X. Wyjaśnił, że jego odejście było polubowne i motywowane chęcią uniknięcia wypalenia zawodowego po ponad sześciu latach pracy nad projektem AAA. Ohlen pozostaje w Wizards of the Coast jako konsultant kreatywny, skupiając się na fabule i budowaniu światów w ramach własnej firmy Arcanum Worlds.

Exodus, którego premierę planuje się na początek 2027 roku, przyciąga uwagę weteranów BioWare oraz Drew Karpyshyna, autora scenariuszy Mass Effect i KOTOR, odpowiadającego za główną narrację. Gra łączy klasyczną strukturę RPG z mechaniką dylatacji czasu – podróże międzyplanetarne odbywają się z prędkością bliską światłu, co powoduje upływ lat w odwiedzanych systemach. Tytuł ma też mocno „cinematiczny” charakter, a w projekcie udział bierze m.in. Matthew McConaughey.

GramTV przedstawia:

Pomimo odejścia Ohlena, projekt nie jest zagrożony. Archetype Entertainment zapewnia, że zespół kontynuuje dopracowywanie gry i pozostaje wierny wizji kreatorów. Exodus obiecuje połączyć wpływowe wybory charakterystyczne dla Mass Effect z nowatorskimi elementami eksploracji i fabuły, co czyni go jednym z najbardziej oczekiwanych RPG nadchodzących lat.

Komentarze
2
spawnersiak
Gramowicz
Wczoraj 09:49
Nogradis napisał:

A może zamiast uciekać się do stosowania językowych łamańców pokroju "cinematiczny", zacznijmy korzystać z zasobów języka polskiego? Przymiotnik "kinowy" wcale nie brzmi źle, prawda?

Bo oni chcą brzmieć nowocześnie i zagramanicznie. Śmieszy mnie to.

Nogradis
Gramowicz
Ostatni niedziela

A może zamiast uciekać się do stosowania językowych łamańców pokroju "cinematiczny", zacznijmy korzystać z zasobów języka polskiego? Przymiotnik "kinowy" wcale nie brzmi źle, prawda?