Już dzisiaj w polskich kinach debiutuje film Dzień objawienia, czyli najnowsza produkcja science fiction w reżyserii Steven Spielberg. Jeszcze wczoraj film otrzymał pierwsze recenzje, które zwiastują na bardzo udaną produkcję,ale okazuje się, że pozytywne opinie od krytyków mogą nie wystarczyć i tytuł może mieć problemy, aby przynieść Spielbergowi i wytwórni Universal Pictures zysk.
Dzień objawienia
Dzień objawienia – czy film ma szansę przynieść zyski z kin?
Dzień objawienia opowiada całkowicie nową historię i nie bazuje na żadnej istniejącej serii. To właśnie ten fakt sprawia, że projekt jest jednym z największych ryzykownych projektów w tym sezonie letnim. Budżet produkcji wyniósł około 115 milionów dolarów, a koszty marketingu szacowane są na kolejne 80 milionów. Według branżowych analiz film może potrzebować nawet 300 milionów dolarów globalnych wpływów, aby zacząć przynosić zyski.
Nazwisko Spielberga przez dekady było synonimem kinowych hitów. To właśnie on stał za takimi blockbusterowymi klasykami jak Szczęki, E.T. czy Park Jurajski, a także współtworzył fenomen serii Indiana Jones. W latach dziewięćdziesiątych zaczął jednak coraz częściej kierować się w stronę bardziej prestiżowych projektów, takich jak Lista Schindlera i Szeregowiec Ryan. W ostatnich latach reżyser skupiał się głównie na ambitnych produkcjach pokroju Fabelmanów oraz remake'u West Side Story. Choć filmy te zdobywały uznanie krytyków, niekoniecznie trafiały do młodszej widowni, która dziś decyduje o sukcesach kasowych największych premier.
Tym razem Spielberg wyjątkowo aktywnie uczestniczy w promocji swojego dzieła. Reżyser pojawił się między innymi podczas wydarzenia CinemaCon, festiwalu SXSW, a także w popularnych podcastach i mediach społecznościowych. W ramach działań promocyjnych odwiedził nawet siedzibę TikTok, gdzie spotkał się z twórcą internetowym Reece Feldman, próbując zainteresować filmem przedstawicieli pokolenia Z.
GramTV przedstawia:
Mimo to wstępne prognozy nie są szczególnie optymistyczne. Obecne analizy sugerują otwarcie na poziomie około 35 milionów dolarów w pierwszy weekend. To wynik niższy od oczekiwań części branży, która uważa, że film tej skali powinien rozpocząć wyświetlanie od co najmniej 50 milionów dolarów.
Wytwórnia liczy jednak na długofalowy sukces. Kampania marketingowa została zaplanowana tak, aby największe działania promocyjne przypadły bezpośrednio przed premierą. Ma to pomóc zachować tajemnice fabuły, która według zapowiedzi łączy elementy inwazji obcych z thrillerem konspiracyjnym.
Eksperci zwracają uwagę, że filmy Spielberga często przyciągają starszą publiczność, która rzadziej spieszy się do kina w pierwszy weekend. W efekcie Dzień objawienia może budować wyniki przez całe lato, jeśli zbierze dobre recenzje i pozytywne rekomendacje widzów.
Za mało Abramsowych flar od każdego światełka dodano. Powinni dać więcej to z pewnością powinno wyróżnić produkcję spośród innych i nadać jej większej wartości :V