Twórca kontrowersyjnego filmu Pan Nikt kontra Putin miał poważne problemy jeszcze na lotnisku.
Niecodzienna i dość sensacyjna sytuacja spotkała twórców filmu Pan Nikt kontra Putin, który zdobył Oscara w 2026 roku. Jedna z najważniejszych nagród w świecie kina… po prostu zniknęła. A wszystko zaczęło się jeszcze na lotnisku w Nowym Jorku.
Pan Nikt kontra Putin
Pan Nikt kontra Putin – co stało się z Oscarem?
Współreżyser i bohater filmu, Pavel Talankin, próbował zabrać statuetkę ze sobą w podróż do Europy. Według relacji jego współtwórcy, Davida Borensteina, ochrona lotniska nie pozwoliła jednak wnieść Oscara na pokład samolotu. Powód? Statuetka mogła zostać uznana za potencjalnie niebezpieczny przedmiot. Talankin został więc zmuszony do nadania jej jako bagażu.
I tu zaczyna się problem. Po wylądowaniu okazało się, że przesyłka ze statuetką… zniknęła. Mimo udokumentowanego procesu pakowania i przekazania jej obsłudze lotniska, Oscar nie dotarł do miejsca docelowego, a jego los pozostaje nieznany. Sprawa szybko nabrała rozgłosu, a twórcy zaczęli apelować o pomoc w odnalezieniu nagrody. To sytuacja o tyle zaskakująca, że trudno znaleźć podobny przypadek — zwykle laureaci bez problemu przewożą swoje statuetki jako bagaż podręczny.
GramTV przedstawia:
Cała historia nabiera jeszcze jednego, bardziej gorzkiego wymiaru. Film dokumentuje realia rosyjskiego systemu edukacji po wybuchu wojny w Ukrainie, pokazując m.in. mechanizmy propagandy. Już wcześniej było jasne, że powrót twórcy do Rosji może wiązać się z poważnymi konsekwencjami — i że w ojczyźnie może zostać uznany za osobę niepożądaną. Sytuacja wznieciła jednak teorie spiskowe dotyczące rosyjskiej interwencji w tym zakresie.
Zniknięcie Oscara tylko podkreśla, jak burzliwa droga stoi za tym sukcesem. I choć sama nagroda ma ogromne znaczenie symboliczne, w tym przypadku jej los wydaje się niemal metaforą całej historii — niewygodnej, trudnej i pełnej znaków zapytania.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!