Diablo 4 potrzebuje więcej takich elementów. Twórcy nie chcą jednak zapomnieć o casualach

Radosław Krajewski
2026/04/29 11:30
0
0

Studio musi odnaleźć odpowiedni balans między wyzwaniem a zabawą.

Twórcy Diablo 4 coraz częściej mówią o kierunku, w jakim Diablo 4 powinno się rozwijać. Szczególnie po premierze dodatku Lord of Hatred, który dopiero co zadebiutował na rynku. Zaven Haroutunian, zastępca reżysera gry w Blizzard Entertainment, przyznał w rozmowie z youtuberem Rhykker, że gra potrzebuje więcej „aspiracyjnego contentu”, czyli wyzwań dla najbardziej zaangażowanych graczy. Jednocześnie podkreśla, że nie może on przytłoczyć reszty doświadczenia.

Diablo 4
Diablo 4

Diablo 4 – twórcy chcą postawić przed graczami wyzwanie, ale nie zapominać również o pozostałych osobach, które chcą się tylko dobrze bawić

W rozmowie pojawiły się jednak obawy, że takie wyzwania mogą zostać zbyt mocno uproszczone i dostosowane do każdego odbiorcy. Haroutunian nie zgadza się z takim podejściem i zaznacza, że nawet najtrudniejsze elementy nie powinny być traktowane jako jedyny prawdziwy cel gry.

Nie sądzę, aby taka zawartość, czymkolwiek by była, powinna przedstawiać się jako jedyny lub właściwy punkt ukończenia gry.

Deweloper zwraca uwagę na ważny aspekt projektowania gier. Jeśli całość doświadczenia jest budowana jak prosta ścieżka prowadząca do jednego wyzwania, gracze naturalnie oczekują, że będą odpowiednio przygotowani, by je pokonać.

Jeśli przedstawiasz całą grę w ten sposób, że mówisz, „oto ostateczne wyzwanie”, to każdy na nie patrzy i słusznie oczekuje, że będzie w stanie je osiągnąć. Jeśli budujesz wszystko jako prostą, liniową drogę, to jako gracz zakładam, że wszystko, co robię po drodze, przygotuje mnie na to, co mnie tam czeka. To absolutne podstawy projektowania gier.

Z perspektywy studia taki sposób myślenia może jednak prowadzić do problemów. Wystarczy, że jakiś element okaże się zbyt trudny lub zbyt łatwy względem założeń, a konieczne staje się jego balansowanie. To z kolei sprawia, że część zawartości staje się bardziej przystępna dla przeciętnego odbiorcy. Twórcy podkreślają jednak, że nie mogą podporządkować całej gry jednemu, ekstremalnemu poziomowi trudności.

Jeśli zaczniemy gonić wyłącznie za maksymalnie wymagającą rozgrywką, to wszystko, co stworzymy później, będzie musiało się do niej naginać jako do wyjątku.

W najnowszym dodatku Lord of Hatred twórcy postawili więc na większą swobodę i zachęcanie graczy do wyznaczania własnych celów:

Staraliśmy się w Lord of Hatred stworzyć jak najwięcej okazji, by gracze mogli wyznaczać sobie własne cele, własne aspiracyjne wyzwania.

GramTV przedstawia:

Ciekawym przykładem tego podejścia jest nowa minigra polegająca na łowieniu ryb. Choć dla części fanów może to wydawać się nietypowe w mrocznym hack’n’slashu, Haroutunian jest przekonany, że znajdzie swoich odbiorców.

Gwarantuję, że jest mnóstwo osób, które będą zmotywowane, by znaleźć każdą rybę”

Reakcje społeczności pokazują, że podejście Blizzarda ma sens. Nawet jeśli część graczy nastawionych na intensywną walkę nie widzi miejsca dla takich aktywności, inni podkreślają, że różnorodność jest kluczem do sukcesu.

To duża gra, która daje frajdę z różnych powodów różnym ludziom.

Haroutunian w pełni podpisuje się pod takim podejściem i zaznacza, że nie każdy element musi być dla każdego odbiorcy:

W grze jest miejsce dla różnych typów graczy, co oznacza, że nie wszystko musi być dla wszystkich. I to jest świetne. Dla mnie to bardzo zdrowe podejście.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!