Diablo 2 może otrzymać więcej dodatków. Reign of the Warlock to dopiero początek rozwoju gry?

Radosław Krajewski
2026/02/13 10:10
1
0

Blizzard najwyraźniej chętny jest rozwijać swoją kultową grę jeszcze w kolejnych latach.

Blizzard zaskoczył fanów serii Diablo, ogłaszając zupełnie nową klasę postaci do Diablo 2: Resurrected w płatnym dodatku Reign of the Warlock. To pierwsza taka sytuacja od ćwierć wieku, a jednocześnie początek eksperymentu, który może zdecydować o przyszłości rozwoju kultowego tytułu. Jeśli przyjęcie czarnoksiężnika okaże się pozytywne, studio nie wyklucza dalszego rozszerzania gry i stopniowego przekształcania jej w produkcję rozwijaną na wzór współczesnych tytułów.

Diablo 2: Reign of the Warlock
Diablo 2: Reign of the Warlock

Diablo 2: Resurrected – kolejne dodatku jak Reign of the Warlock są możliwe

Nowa klasa pojawiła się niespodziewanie w ramach płatnego dodatku Reign of the Warlock oraz obchodów trzydziestolecia marki Diablo. Według twórców jest to próba sprawdzenia reakcji społeczności. Jeżeli gracze zaakceptują kierunek zmian, Blizzard potraktuje to jako sygnał do dalszych eksperymentów z rozwojem Diablo 2.

Jesteśmy podekscytowani możliwością sprawdzenia, co społeczność powie o tym, co tworzymy. Jeśli okaże się, że zaufano nam w kwestii dziedzictwa gry i odbiór będzie pozytywny, a gracze uznają, że zachowaliśmy ducha produkcji z 1999 roku, wtedy być może zaczniemy myśleć o kolejnych krokach. Musimy jednak zrobić to perfekcyjnie, inaczej próbując rozwijać grę moglibyśmy ją zniszczyć – powiedział Timothy Vasconcellos z zespołu Diablo Legacy.

Twórcy podkreślają, że Diablo 2 wciąż przyciąga ogromną społeczność. Premiera nowej klasy miała być niespodzianką, która wpisuje się w jubileusz serii i jednocześnie pokazuje, że nawet klasyczna produkcja może jeszcze zaskoczyć.

Nadal mamy miliony graczy w Diablo 2, naprawdę miliony. Trzydziestolecie marki uznaliśmy za świetną okazję, aby zaskoczyć społeczność. Nikt nie spodziewa się nowej klasy i tylu zmian w Diablo 2, dlatego to moment, w którym wielu graczy powie, że nie wierzy w to, co widzi. Mam nadzieję, że będzie to dla nich tak epickie, jak dla nas. Czy to zapowiedź nowego kierunku rozwoju? To zależy od reakcji graczy – dodał producent Matthew Cederquist.

Wprowadzenie nowej klasy do tak cenionej gry było dla zespołu stresującym zadaniem. Blizzard podkreśla, że ogromny nacisk położono na to, aby czarnoksiężnik wyglądał i działał tak, jakby został zaprojektowany jeszcze pod koniec lat dziewięćdziesiątych.

Nie chcemy zepsuć Mony Lisy. Nie zamierzamy dodawać jej okularów przeciwsłonecznych ani nowej fryzury. Czy wprowadzenie nowej klasy jest dziwne? Nie. Czy musimy uszanować dziedzictwo tej gry? Zdecydowanie tak – wyjaśnił Cederquist.

Czarnoksiężnik pojawia się jednocześnie w kilku odsłonach serii, a jego historia łączy wydarzenia z Diablo 2, Diablo Immortal oraz Diablo 4. W wersji z Diablo 2 postawiono na bardziej wymagającą rozgrywkę, między innymi poprzez unikalne drzewko umiejętności pozwalające oswajać demony, wykorzystywać je jako towarzyszy walki lub poświęcać je dla chwilowego wzrostu mocy.

GramTV przedstawia:

Jeśli społeczność dobrze przyjmie nową klasę, Blizzard może rozważyć dalsze zmiany, w tym modyfikacje istniejących bohaterów. Takie decyzje nie będą jednak podejmowane bez konsultacji z graczami.

Gdybyśmy chcieli kiedyś zmienić Barbarzyńcę, nie zrobilibyśmy tego znienacka. Współpracowalibyśmy ze społecznością, słuchając opinii na temat potencjalnych zmian – podkreślił Cederquist.

Studio zdecydowało się jednocześnie rozdzielić klasyczne Diablo 2: Resurrected od rozwijanej wersji z dodatkiem Reign of the Warlock. Dzięki temu gracze mogą zachować niezmienione doświadczenie, podczas gdy nowe pomysły będą testowane w oddzielnej gałęzi gry.

Właśnie dlatego oddzieliliśmy Reign of the Warlock od Resurrected. Chcemy mieć możliwość wprowadzania zmian na podstawie opinii graczy, a jednocześnie zachować to, co ludzie kochają w klasycznej wersji. Jeśli ktoś nie chce grać czarnoksiężnikiem, nadal może pozostać przy Resurrected, które pozostanie niezmienione. Wszelkie przyszłe zmiany będą wprowadzane w przestrzeni Reign of the Warlock – wyjaśnił producent.

To ważny moment dla Diablo 2 nie tylko ze względu na nową klasę. Gra trafiła również na platformę Steam oraz do oferty Game Pass, co może znacząco powiększyć i tak już liczącą miliony osób społeczność. Jeśli eksperyment z czarnoksiężnikiem zakończy się sukcesem, legenda Diablo 2 może wejść w zupełnie nowy etap rozwoju.

Komentarze
1
Painkiller
Gramowicz
Dzisiaj 10:44

Ja osobiście bardziej ucieszył się nową zawartością do D3. Jak na tą chwilę D jest totalnie olane przez blizza a gra w cale taka zła nie była o wiele lepiej grało się niż w D4 (moje odczucie)