Ma to trochę przypominać brudne praktyki w Hollywood uskuteczniane z czasów dominacji Weinstein Company.
Wraz z wejściem w decydującą fazę sezonu nagród kampania oscarowa wyraźnie się zaognia, a walka o statuetki – podobnie jak w polityce – coraz częściej odsłania swoje mniej eleganckie oblicze. Najnowszym przykładem jest narastające zamieszanie wokół filmu Wielki Marty, jednego z faworytów do Oscarów, który miał zapewnić Timothée Chalametowi zwycięstwo w kategorii najlepszego aktora. Amerykańskie media branżowe zaczęły jednak publikować materiały, które według części insiderów mogą nosić znamiona skoordynowanej próby osłabienia pozycji filmu.
Wielki Marty
Czy komuś zależy, by Wielki Marty nie wygrał Oscara?
Najpierw na okładce California Post pojawił się tekst odgrzewający dawną narrację o konflikcie i zawodowym rozstaniu braci Josha i Benny’ego Safdie. Artykuł wracał do incydentu z 2017 roku na planie Good Time, sugerując, że Josh Safdie miał wiedzieć o wieku 17-letniej aktorki zaangażowanej w kontrowersyjną sytuację z Buddy’m Duressem, podczas gdy Benny dowiedział się o tym później. Historia została przedstawiona jako kluczowy moment, który miał przesądzić o końcu ich współpracy.
Niedługo potem The Hollywood Reporter opublikował materiał, w którym anonimowi insiderzy wyrażali zdziwienie zarówno czasem, jak i kontekstem tej publikacji – szczególnie że zbiegła się ona z sezonem nagród i nastąpiła tuż po krytycznym tekście Daily Mail o Wielkim Marty. W nim z kolei nagłośniono sprzeciw rodziny zmarłego mistrza tenisa stołowego Marty’ego Reismana, twierdzącej, że film czerpie z jego biografii bez zgody bliskich. Co istotne, krytyka ta została dodatkowo podbita przez anonimowy e-mail rozesłany do dziennikarzy.
GramTV przedstawia:
Co ciekawe, ma to nie być pierwsza taka sytuacja w Hollywood. Źródła THR, wypowiadające się nieoficjalnie, porównały całą sytuację do „staromodnych kampanii oszczerstw rodem z czasów Weinstein Company”. W Hollywood coraz głośniej mówi się o tym, że nie jest to przypadek, a skoordynowana próba osłabienia pozycji faworyta w kluczowym momencie sezonu nagród.
Tymczasem wyścig o Oscara się zacieśnia. Jeśli Chalamet miałby przegrać, najczęściej wymienia się Leonardo DiCaprio z Jednej bitwy po drugiej jako potencjalnego zwycięzce. Głosowanie Akademii rusza dopiero 26 lutego – a to oznacza, że gra dopiero się rozpoczyna.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!