Reżyser przerwał milczenie wokół kontrowersji związanych z jego najnowszym widowiskiem. Zdaniem twórcy większość zarzutów pojawia się, zanim widzowie w ogóle zobaczą film.
Jeszcze przed premierą Odysei nowy film Christophera Nolana zdążył wywołać gorącą dyskusję. Część internautów krytykowała wybory obsadowe, inni zwracali uwagę na dialogi z pierwszego zwiastuna, amerykańskie akcenty czy historyczną wiarygodność kostiumów i uzbrojenia. Reżyser postanowił w końcu odnieść się do tej fali komentarzy.
Odyseja
Nolan odpowiada krytykom, którzy jeszcze nie widzieli filmu
W rozmowie z The Telegraph Christopher Nolan przyznał, że internetowe dyskusje przed premierą nie robią już na nim większego wrażenia. Jak wyjaśnił, podobne doświadczenia towarzyszyły mu również podczas pracy nad trylogią o Batmanie.
Te dyskusje, które toczą się jeszcze przed obejrzeniem filmu, zawsze są bez znaczenia, ponieważ nikt, kto je prowadzi, nie wie jeszcze, czym ten film tak naprawdę jest. Proszę jednak pamiętać, że spędziłem dziesięć lat swojego życia z Batmanem. Kiedy dołączyłem do Batman Begins, scenarzyści i rysownicy rozwijali tę ukochaną postać od niemal 65 lat, a wokół niej narosło mnóstwo przekonań i oczekiwań dotyczących tego, co reprezentuje. To, czego nauczyłem się podczas pracy nad całą trylogią, jest bardzo proste – nie można się tym przejmować. Trzeba uszanować oryginalny materiał, interpretując go najlepiej, jak tylko potrafi się to zrobić po swojemu.
Nolan nie odniósł się do żadnego z zarzutów z osobna ani nie wymienił nazwisk osób krytykujących produkcję. Zamiast tego podkreślił, że każda adaptacja wymaga autorskiego podejścia.
Wydaje mi się, że widzowie doceniają szczerość stojącą za moimi adaptacjami, nawet jeśli niektóre decyzje różnią się od ich oczekiwań. Moim celem jest po prostu stworzenie najlepszego filmu, jaki jestem w stanie zrobić. Każda adaptacja jest inna, bo właśnie na tym polega adaptowanie.
GramTV przedstawia:
Kontrowersje wokół Odysei narastały od miesięcy. Krytyka dotyczyła między innymi obsadzenia Lupity Nyong’o w roli Heleny Trojańskiej oraz Elliota Page’a jako Serena. Po publikacji zwiastuna internauci zaczęli komentować także dialogi – szczególnie szeroko dyskutowaną kwestię „Daddy” – a także wykorzystanie amerykańskich akcentów czy wygląd kostiumów i uzbrojenia.
Do dyskusji dołączyli również część greckich odbiorców, którzy zwracali uwagę, że film oparty na jednym z najważniejszych dzieł greckiej literatury i częściowo kręcony w Grecji nie angażuje większej liczby greckich aktorów. Christopher Nolan wydaje się jednak niewzruszony całą debatą.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Rura mu zmięknie jak sie okaże ze wyniki nie sa tak wysokie jak sobie założyli. Albo znow "toskyczni widzowie" (co to w ogóle związek frazeologiczny jest?!)
Chlop nie rozumie lub nie chce zrozumieć ze tu nie chodzi o zbroje (w trójkę tez raczej nie były zgodne z historia choc na pewno nie bylo tam płytówek) akcent tez hamerykanski to nie jest taki problem (j/w). Chodzi choć o szacunek do źródła a tu jest szczątkowy. I zanim kto krzyknie "wolność artystyczna" to ja napiszę "jasne, tak jak i wolność do olania tego dzieła".