CD Projekt RED szczerze o Cyberpunku 2077: Niektórzy nigdy nam nie wybaczą

Maciej Petryszyn
2026/06/20 18:30
1
0

Do pewnego momentu CD Projekt RED cieszył się wręcz boskim poważaniem wśród społeczności. Dopiero premiera Cyberpunka 2077 nadszarpnęła ten wizerunek.

Wielkie oczekiwania spotkały się z wielkimi problemami na premierę. Problemami, z którym studio borykało się przez kilka kolejnych lat.

Cyberpunk 2077
Cyberpunk 2077

Wiedźmin 4 drogą do odkupienia po Cyberpunku 2077?

Przypomnijmy, że stan techniczny Cyberpunka 2077 w momencie wypuszczenia na rynek był tak zły, że Sony zdecydowało się nawet na tymczasowe usunięcie produkcji z PlayStation Store. Ta wróciła dopiero kilka miesięcy później, gdy deweloperom udało się nieco naprawić sytuację. Ale dopiero wydane kilka lat później wersja 2.0 oraz dodatek Widmo Wolności sprawiły, że CP stało się bliskie temu, czym miało być w grudniu 2020 roku. Niemniej, jak to się popularnie mówi, niesmak pozostał. Dziś nie patrzy się już bezkrytycznie na poczynania CD Projekt RED. Widać to też przy okazji powstającego obecnie Wiedźmina 4, gdzie obok nadziei pojawiają się również liczne obawy.

Świadomy tego stanu rzeczy jest jeden z prezesów REDÓW, Michał Nowakowski, o czym opowiedział w rozmowie z EDGE’s Knowledge:

Nie jestem w 100 procentach przekonany, czy przeszliśmy pełną drogę odkupienia. Jestem przekonany, że straciliśmy wiarę niektórych ludzi bezpowrotnie i jest to sprawiedliwe. Mam jednak nadzieję, że uda nam się to odrobić – jeśli nie Wiedźminem 4, to tym, co nadejdzie później.

GramTV przedstawia:

Jednocześnie włodarz CD Projektu zauważył, że dzięki tym przejściom pracownicy studia to obecnie doświadczeni, zaprawieni w bojach weterani, liderzy. Dobrze się składa, bo przecież REDZI dopiero co ogłosili swoje niezwykle ambitne plany. Jednym z ich elementów jest stworzenie nowej trylogii Wiedźmina w zaledwie 6 lat, czyli o 2 lata krócej niż miało to miejsce w przypadku trzech gier o Geralcie. To oczywiście nie koniec, gdyż w tle przewijają się też doniesienia na temat innych projektów w ramach franczyz Wiedźmin i Cyberpunk, a nawet stworzenie całkowicie nowego autorskiego uniwersum. Mimo to CDPR chce uniknąć stania się studiem, który rok rocznie zalewa rynek grami.

Naszym marzeniem jest tworzenie większej liczby gier, choć nigdy nie chcemy stać się studiem, które wypuszcza wielką grę każdego roku. Może się tak zdarzyć, ale nie jest to naszym celem. Mamy zgrubny, kroczący plan dziesięcioletni, ale celem nie jest zalanie rynku grami CDPR. Po prostu chcemy tworzyć naprawdę świetne gry i nie chcemy mieć też tony marek. Nie planujemy rosnąć w ten sposób – podsumował Nowakowski.

Na ten moment najbliższym wydania tytułem spod szyldu CD Projekt RED są Pieśni Przeszłości. Jest to trzeci dodatek do gry Wiedźmin 3: Dziki Gon, o którym plotkowało się już od wielu miesięcy, a który trafi na rynek w 2027 roku.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 19:03

Żeby nie stali się kolejnym Ubisoftem który wydaje dużo gier ale wszystko jest na jedno kopyto i raczej średnie. 

A co do sytuacji z Cyberpunkiem. Problemem CDPR nie był fakt że CP był w kiepskim stanie tylko fakt że kłamali wszystkim w żywe oczy by to sprzedać.

Przypomnę, to był niby gameplay z PS4 Pro: https://www.youtube.com/watch?v=pFB-Z6mNKvM

Tylko pokazywali wszystko bardzo selektywnie i kompletnie nie reprezentowało to sytuacji na bazowym PS4. Nie mówiąc o tym że prasa miała zakaz publikowania materiałów które nie były oficjalne, też nie dostali kodów do testów PS4. 

Później się wygadali że pracowali na PS5 i high end PC, myśleli że zoptymalizują pod PS4 i się okazało że nie dali rady. 

Ale zamiast albo wycofać grę z PS4 albo być uczciwym, zrobili dobrze pod inwestorów. I tak - to zawsze będziemy pamiętać.