Okazuje się bowiem, że słynna seria FPS-ów zaliczy zaskakujący comeback. I to ponad dekadzie.
Zapowiedziane dziś nowe Call of Duty to zmiana nie tylko pod względem technologicznym. To również roszady na polu platform.
Okazuje się bowiem, że słynna seria FPS-ów zaliczy zaskakujący comeback. I to ponad dekadzie.
Dziś oficjalnie zapowiedziano Call of Duty: Modern Warfare 4. Nowa odsłona CoD-a przeniesie nas na Półwysep Koreański, gdzie będziemy śledzić losy szeregowego Parka oraz swoistej maskotki cyklu, czyli Kapitana Price’a. Przy tym wszystkim Infinity Ward obiecuje m.in. nową jakość na polu technologicznym, co jednak ma swoją cenę. Otóż po raz pierwszy od 13 lat Call of Duty nie zostanie wydane ani na PlayStation 4, ani też na Xbox One. Innymi słowy – 8. generacja konsol odchodzi do lamusa. Zamiast tego wydana przez Activision produkcja ponownie zaprzyjaźni się ze sprzętem od Nintendo.
Otóż Call of Duty: Modern Warfare 4 zostanie wydane nie tylko na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X/S, ale również na Nintendo Switch 2. Ostatnią jak dotychczas odsłoną obecną na konsoli japońskiego giganta było Call of Duty: Ghosts z 2013, które można było ogrywać na Nintendo Wii U. Potem jednak wydawca zrezygnował z tego pomysłu, skupiając się na innych platformach. I tak aż 12 kolejnych części Call of Duty ominęło sprzęt sygnowany logiem wielkiego N i nic nie zapowiadało dotychczas, że ten stan rzeczy ulegnie zmianie. A jednak – posiadacze drugiego Pstryczka mogą zacierać ręce.
Call of Duty: Modern Warfare 4 na rynek trafi 23 października 2026 roku. Jednocześnie jednak premiera ta sprawi, że Call of Duty: Warzone, integrowane z każdą kolejną odsłoną CoD-a, zostanie w nadchodzących miesiącach wycofane z PlayStation 4 oraz Xbox One. Posiadacze Nintendo Switch nie muszą się jednak o to martwić, bo… Warzone nigdy do nich nie trafił.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!