Seria traci impet, a nadchodzący hit Rockstar może tylko pogłębić jej problemy.
Call of Duty to marka, która od ponad dwóch dekad regularnie trafia na rynek, praktycznie co roku dostarczając nową odsłonę. Problem w tym, że coraz częściej mówi się nie o jej sukcesach, a o zmęczeniu materiału. Wśród graczy rośnie przekonanie, że seria potrzebuje przerwy – i to dłuższej niż tylko symboliczny rok. Zgadzacie się z tą opinią?
Call of Duty: Modern Warfare 3
Call of Duty musi sobie zrobić przerwę?
Na istotny problem zwrócił uwagę serwis ComicBook.com, który wskazuje na wyraźny spadek jakości serii w ostatnich latach. Choć kiedyś Call of Duty wyznaczało standardy dla strzelanek, dziś coraz częściej odstaje od konkurencji. Kolejne odsłony nie tylko nie wprowadzają większych zmian, ale wręcz sprawiają wrażenie powtarzalnych i pozbawionych świeżości.
Dobitnym przykładem jest Call of Duty: Black Ops 7, które okazało się jedną z najgorzej przyjętych części w historii marki. Gra zaliczyła słaby debiut, przegrała sprzedażowo z Battlefield 6 i nie zdołała utrzymać zainteresowania graczy. Opinie użytkowników również nie pozostawiają złudzeń – wielu fanów otwarcie przyznaje, że seria utknęła w miejscu i od lat oferuje praktycznie to samo.
GramTV przedstawia:
Co ciekawe, problem nie leży w technologii. Call of Duty nadal wygląda dobrze i działa bez zarzutu, ale zawodzi tam, gdzie kiedyś błyszczało najbardziej – w kampanii i ogólnej świeżości rozgrywki. Multiplayer nie przeszedł większej ewolucji od lat, a kolejne części sprawiają wrażenie drobnych modyfikacji zamiast realnych zmian. To prowadzi do coraz częstszych głosów, że seria potrzebuje gruntownej przebudowy.
Na horyzoncie pojawia się jednak jeszcze większe zagrożenie. Premiera Grand Theft Auto 6 planowana jest na 2026 rok – czyli dokładnie w okolicach, gdy zwykle debiutuje nowe Call of Duty. Starcie z tak ogromnym tytułem może być dla Activision katastrofalne, zwłaszcza przy obecnej kondycji marki.
Dlatego coraz więcej osób sugeruje jedno: zrobić sobie przerwę. Nawet roczną. To dałoby czas na realne zmiany i uniknięcie bezpośredniej konkurencji z GTA 6, które i tak zdominuje rynek. Bez tego Call of Duty może dalej tracić znaczenie – i w końcu przestać być serią, na którą kiedyś czekał cały gamingowy świat.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!