Bobby Kotick może zaliczyć wielki powrót. Kontrowersyjny były szef Activision w... Paramount?

Maciej Petryszyn
2026/08/04 10:00
1
0

Czy Bobby Kotick nie powiedział jeszcze ostatniego słowa? Kontrowersyjny biznesmen może zaliczyć zaskakujący powrót.

Nadal w branży rozrywkowej. Ale już niekoniecznie powiązanej stricte z grami.

Foto: Jordan Matter
Foto: Jordan Matter

Od Activision do Paramount?

Te sensacyjne wieści podał The Wall Street Journal. Rzeczony dziennik wspomina o sytuacji wewnątrz Paramount Pictures, które od wielu miesięcy stara się sfinalizować przejęcie Warner Bros. Discovery. Na razie bezskutecznie, bo protest kilkunastu amerykańskich stanów sprawił, iż dojdzie do procesu proces antymonopolowego. Dopiero wydany w tej sprawie wyrok przesądzi o tym, czy jeden gigant szeroko pojętej branży mediów będzie mógł połączyć się z innymi gigantem. Mowa tutaj o sprawie na tyle dużej, że bez wątpienia odciśnie ona swoje piętno na całym amerykańskim showbiznesie.

GramTV przedstawia:

Jeżeli jednak fuzja stanie się faktem, to propozycję dołączenia do rady nadzorczej ogromnego tworu miałby otrzymać właśnie Bobby Kotick. 62-latek to założyciel Activision, na którego czele stał przez ponad 30 lat. Zarówno w czasach, gdy Acti było tworem niezależnym, jak i już po połączeniu z Blizzardem. Dopiero gdy firmę przejął Microsoft, Kotick po tym, jak pomógł w przeprowadzeniu transakcji, w 2023 roku ustąpił ze stanowiska, przechodząc na emeryturę. Niewykluczone jednak, że potencjalna propozycja wejścia na wysoki szczebel Paramount zachęciłaby Amerykanina do powrotu do pracy.

Warto jednak pamiętać, iż sam Kotick był jedną z bardziej kontrowersyjnych, a przy tym nielubianą przez graczy postaci w branży m.in. z uwagi na duży nacisk na zysk i mikrotransakcje, przedmiotowe traktowanie zasłużonych marek czy też liczne afery m.in. związane z molestowaniem w Activision i jego tuszowaniem. Co ciekawe, sam Kotick wyjawił niedawno, iż w przeszłości starał się, by to szef XBOX-a, Phil Spencer, został jego następcą w Activision Blizzard.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 10:29

Przyjdzie, zniszczy jeszcze bardziej niż jest zniszczone, wyciśnie największy bonus w historii i ucieknie zanim zniszczenia stsaną się oczywiste. 

Dokładnie jak zrobił z Activision.