Blizzard zwolnił pracownika przyłapanego na oszustwie w World of Warcraft. Konsekwencje ponieśli także gracze

Bliizzard postanowił ukarać pracownika i graczy, którzy byli zamieszani w oszukiwanie podczas przechodzenia lochu Mythic+.

Blizzard oficjalnie odniósł się do głośnej afery związanej z World of Warcraft, w której pracownik studia został przyłapany na pomaganiu jednej z grup graczy podczas ukończenia lochu Mythic+. Firma potwierdziła, że osoba odpowiedzialna za incydent została zwolniona ze skutkiem natychmiastowym, a wobec części uczestników zdarzenia wyciągnięto konsekwencje.

World of Warcraft
World of Warcraft

Blizzard odpowiedział na aferę z oszukiwaniem w trakcie Mythic+

Sprawa wyszła na jaw na początku tygodnia, kiedy gracze przeanalizowali opublikowane logi z walk i odkryli, że podczas jednego z przebiegów lochu wykorzystano umiejętność Death Touch. Jest to zaklęcie dostępne wyłącznie dla administratorów i deweloperów, pozwalające natychmiast eliminować przeciwników. Po wewnętrznym dochodzeniu Blizzard potwierdził, że doszło do nadużycia. W oficjalnym komunikacie opublikowanym przez Kaivaxa, community managera Blizzarda, możemy przeczytać:

Wewnętrznie monitorowaliśmy i potwierdziliśmy niedawny incydent, w którym jedna z grup w World of Warcraft uzyskała nieuczciwą przewagę poprzez wykorzystanie dostępu do zaklęć przeznaczonych wyłącznie dla deweloperów na działającym serwerze gry. Nasze narzędzia potwierdziły to, co wcześniej pojawiło się również w dyskusjach społeczności i bardzo dokładnie zbadaliśmy całą sprawę. Możemy potwierdzić, że za incydent odpowiadał jeden pracownik Blizzarda, który naruszył obowiązujący w firmie Kodeks Postępowania. Pracownik ten nie jest już zatrudniony w naszej firmie ze skutkiem natychmiastowym. Podejmujemy również działania wobec kont graczy, którzy świadomie uczestniczyli w tym naruszeniu.

Kaivax odniósł się również do faktu, że pracownicy Blizzarda posiadają dostęp do specjalnych zaklęć i narzędzi działających na oficjalnych serwerach:

Od zawsze niewielka liczba pracowników Blizzarda miała możliwość korzystania z narzędzi deweloperskich oraz specjalnych zaklęć na działających serwerach gry. Pozwala nam to testować grę i wprowadzać pilne poprawki wtedy, gdy jest to konieczne. Każde użycie tych wewnętrznych zaklęć i poleceń na oficjalnych serwerach jest rejestrowane i przekazywane naszemu zespołowi ds. bezpieczeństwa platformy, aby mieć pewność, że taki dostęp wykorzystywany jest wyłącznie wtedy, gdy jest to uzasadnione. Korzystanie z narzędzi deweloperskich do celów innych niż prace nad grą jest sprzeczne z polityką firmy. To właśnie dzięki obowiązującym procedurom dotyczącym korzystania z tych narzędzi jesteśmy przekonani, że był to odosobniony przypadek dotyczący jednej osoby. Chcemy również podziękować wszystkim członkom społeczności World of Warcraft, którzy przekazali nam informacje i wykazali autentyczną troskę o uczciwość rozgrywki, a także serwisom społecznościowym pracującym nad usunięciem rezultatów tego naruszenia ze swoich zestawień. Gdy wasze ustalenia pokrywają się z naszymi, potwierdza to, że nasze własne narzędzia wykrywają dokładnie to, co powinny. Jesteśmy wdzięczni, że wspólnie z wami możemy chronić grę i całą społeczność.

GramTV przedstawia:

Blizzard poinformował, że podjął działania wobec kont graczy współpracujących z pracownikiem studia, jednak nie ujawnił, jakie dokładnie kary zostały nałożone. Część użytkowników Reddita zauważyła, że niektórzy członkowie grupy nadal byli aktywni w grze jeszcze wczoraj wieczorem. Możliwe jednak, że nie wszyscy uczestnicy wyprawy wiedzieli o wykorzystywaniu narzędzi deweloperskich. Jeden z graczy występujący pod pseudonimem Bear, który opublikował logi walki, próbując ustalić, dlaczego jego drużyna odniosła zwycięstwo mimo wcześniejszej porażki, opublikował własne wyjaśnienia na Reddicie. Twierdzi, że nie brał udziału w oszustwie, a obecnie spotyka się z nękaniem ze strony części społeczności, która błędnie uznała go za osobę odpowiedzialną za zorganizowanie całego procederu.

Na Reddicie pojawiają się również głosy domagające się dokładniejszego dochodzenia. Część graczy przypuszcza, że zwolniony pracownik mógł wcześniej wykorzystywać swoje uprawnienia również w innych sytuacjach, choć obecnie nie przedstawiono na to żadnych dowodów. Podobne incydenty nie są niestety czymś całkowicie niespotykanym w gatunku MMORPG. Administratorzy i pracownicy obsługi gry z definicji dysponują znacznie większymi uprawnieniami niż zwykli gracze, co w przeszłości prowadziło już kilka głośnych afer. Jednym z najbardziej znanych przypadków pozostaje skandal z 2007 roku w EVE Online, określany jako afera t20, kiedy pracownik studia został oskarżony o wykorzystywanie swoich uprawnień do zapewniania nieuczciwych korzyści wybranym graczom.

Komentarze
1
Silverburg
Gramowicz
Dzisiaj 21:24

Zawodowa nagroda Darwina.