Blake Lively to “piep***na terrorystka”? Wraca głośna sprawa konfliktu wokół It Ends with Us

Jakub Piwoński
2026/01/25 12:30
0
0

Ujawniono prywatne wiadomości, które rzucają nowe światło na sprawę.

Wracamy do głośnej sprawy konfliktu wokół filmu It Ends with Us. Przypomnijmy: adaptacja bestsellerowej powieści Colleen Hoover z 2024 roku, w której główną rolę zagrała Blake Lively, od miesięcy znajduje się w centrum prawnej i wizerunkowej burzy. Aktorka oskarżyła reżysera Justina Baldoniego o stworzenie wrogiego środowiska pracy i niewłaściwe zachowanie na planie. Baldoni wszystkiemu zaprzeczył i odpowiedział kontrpozwami. Spór szybko przeniósł się z planu filmowego na salę sądową.

It Ends with Us
It Ends with Us

It Ends with Us – Blake Lively to “piep***na terrorystka”?

Teraz sprawa wraca ze zdwojoną siłą. Ujawniono prywatne SMS-y i e-maile, które trafiły do akt sądowych. Korespondencja pokazuje, jak kulisy konfliktu wyglądały z perspektywy kierownictwa Sony Pictures. Najwięcej emocji wzbudza fragment rozmowy, w której jeden z dyrektorów studia, Andrea Giannetti, miał określić Blake Lively mianem „pieprzonej terrorystki”. Sformułowanie to padło w kontekście negocjacji kontraktowych oraz sporów o kontrolę kreatywną nad filmem.

GramTV przedstawia:

To jednak niejedyna ostra wypowiedź. Tahra Grant, wiceprezes wykonawcza Sony Pictures Entertainment, pisała w prywatnej wiadomości, że aktorka „zaaranżowała cały ten dramat w całkowicie nieokrzesany i amatorski sposób”. Z kolei szef Sony Motion Picture Group, Sandford Panitch, komentował krótko: „Sama to sobie zrobiła”, sugerując, że decyzje Lively zaszkodziły promocji i odbiorowi filmu.

Na marginesie sprawy pojawia się też Ryan Reynolds, mąż aktorki. Według ujawnionych wiadomości aktor miał nazwać Baldoniego „błędem ludzkiego zaokrąglenia”, a część decydentów studia określić jako „nieudolnych staruszków”. Hollywood znów pokazuje swoje najmniej eleganckie oblicze. Przypomnijmy, że konflikt od samego początku był dalece niejednoznaczny. Sugerowano, że Lively chciała przemocą odebrać prawa do filmu wysuwając oskarżenia, a te wiadomości tylko podkręcają tę teorię.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!