Tak przynajmniej twierdzi jedna z gwiazd produkcji.
Serial Gotham, emitowany w latach 2014–2019, był ciekawą boczną linią historii Batmana, choć nie wszyscy fani odnaleźli się w tej opowieści. Produkcja skupiła się głównie na Gotham City i początkach kariery Jamesa Gordona, pokazując, jak podziemie miasta kształtowało się przed pojawieniem się Mrocznego Rycerza. Bruce Wayne, choć kluczowy dla uniwersum, był w tym kontekście postacią uzupełniającą.
Gotham
Aktor z serialu Gotham, przyznaje, że serial zakończył się zbyt szybko
David Mazouz, który wcielił się w młodego Bruce’a, przyznał w rozmowie z Cinema Blend, że finał serialu został zrealizowany zbyt szybko. Ostatni odcinek przeskoczył dziesięć lat do przodu, a twarz Mazouza została nałożona cyfrowo na rosyjskiego kaskadera. Aktor uważa, że brakowało czasu, by odpowiednio połączyć wątek Bruce’a z resztą historii i w pełni oddać wagę jego przemiany w Batmana.
Z tego powodu wydawało mi się to pośpieszne. Finałowy odcinek rozgrywa się 10 lat później niż przedostatni. Wszyscy się więc zestarzeli. (...) Dla mnie to był taki mały fan service. Inną opcją byłoby po prostu pozwolić serialowi trwać kolejne 10 lat i zobaczyć, jak wszyscy się starzeją. Co byłoby lepsze, niż pozwolić na tylko jeden odcinek.
GramTV przedstawia:
Choć finał wydał się niektórym pośpieszony, Gotham nigdy nie było opowieścią o samej przemianie Bruce’a w Batmana. Twórcy chcieli pokazać mroczne, skorumpowane miasto i bohaterów stojących po jego stronie, zanim pojawi się legendarny Mroczny Rycerz. W tym sensie serial spełnił swoją rolę, pozostawiając Gotham w stanie, który potrzebował swojego zbawcy – ale sam Batman pozostał raczej elementem kulminacyjnym niż sednem opowieści.
Serial Gotham był produkowany przez Fox i DC Entertainment, a showrunnerem był Bruno Heller. Dziś pozostaje więc interesującym eksperymentem w uniwersum DC – pokazującym inny punkt widzenia na znaną historię, który dla części fanów okazał się fascynujący, a dla innych zbyt odległy od klasycznej narracji Batmana.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!