Seria Call of Duty sama składa się m.in. z dwóch podserii. Jedną z nich jest słynne Modern Warfare.
Druga to oczywiście Black Ops. Chociaż okazuje się, że nazwa ta mogła nigdy nie paść.
Call of Duty: Black Ops
Call of Duty: Black Ops miało nazywać się Call of Duty: Cold Warriors
Pierwsze Call of Duty: Black Ops trafiło na rynek pod koniec 2010 roku i zebrało niezłe oceny. Deweloperzy z Treyarch postanowili porzucić nieodległą przyszłość, którą Infinity Ward wybrało na potrzeby Modern Warfare, i cofnęli się do czasów Zimnej Wojny. W samej kampanii nie zabrakło pamiętnych misji, zwrotów akcji, a także Viktora Reznova. Ten ostatni debiutował jeszcze w Call of Duty: World at War i dla podcyklu Black Ops jest tym samym, kim dla Modern Warfare jest Kapitan Price. Ostatecznie samo BO doczekało się aż siedmiu odsłon, z czego ostatnia, Call of Duty: Black Ops 7, ukazała się w listopadzie 2025 roku.
Teraz jednak profil ForwardLeaks opublikował w mediach społecznościowych garść ciekawych grafik. Wynika z nich, że Call of Duty: Black Ops wcale nie musiało nazywać się Call of Duty: Black Ops. W pewnym momencie podtytuł tej części miał podobno brzmieć Cold Warriors. Skąd te informacje? Cóż, leakerzy zapewniają, iż pochodzą one z plików gry w wersji na konsolę Nintendo DS. To jednak nie wszystko, bo w ten sposób dotarto też do wyciętej zawartości, wczesnych projektów mapy Nuketown czy fragmentów kampanii. Okazuje się nawet, że jeszcze przed zmianą nazwy na Black Ops w Call of Duty: Cold Warriors było kilka broni, które finalnie nie trafiły do sprzedawanej wersji produkcji.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!