Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do gier wideo – zarówno tych niezależnych, jak i wysokobudżetowych produkcji AAA planowanych na 2025 rok. Temat budzi jednak ogromne kontrowersje, zwłaszcza wśród aktorów głosowych. Jednym z najgłośniejszych krytyków tej technologii jest Neil Newbon, znany z Baldur’s Gate 3, który w rozmowie bez ogródek skomentował kierunek obrany przez branżę.
Baldur’s Gate 3
Co o sztucznej inteligencji myśli aktor Neil Newbon?
„Pieprzyć sztuczną inteligencję we wcielaniu się w role” – mówi Newbon, podkreślając, że nie jest to prowokacja, lecz poważne stanowisko. Aktor przypomina, że koszty nagrania dialogów stanowią niewielką część budżetu gry, a mimo to studia coraz częściej sięgają po generatywne rozwiązania, eliminując realnych twórców. Jego zdaniem nie ma usprawiedliwienia dla odbierania ludziom pracy, szczególnie gdy produkcja odnosi finansowy sukces.
GramTV przedstawia:
Newbon krytycznie odnosi się również do jakości generowanych głosów. „Sztuczna inteligencja brzmi nudno jak cholera” – zaznacza. Według aktora technologia ta niszczy immersję, wpadając w dolinę niesamowitości i nie oddając autentycznych emocji: strachu, napięcia czy ekscytacji. Nawet jeśli AI brzmi technicznie poprawnie, „zawsze jest w tym coś nie tak”.
Aktor apeluje do wydawców o odpowiedzialność i – jak sam to ujmuje – „rozdzielanie bogactwa”. Jeśli gra zarabia miliony, twórcy powinni wrócić do aktorów, nagrać dialogi od nowa i uczciwie zapłacić za ich pracę. Jego zdaniem to nie tylko kwestia jakości, ale też zwykłej przyzwoitości i długofalowego dobra całej branży.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
@dariuszp Zwrócił Pan uwagę na bardzo ciekawy problem. Mnie osobiście zastanawia czy branża nie pójdzie w stronę zatrudniania osób kreatywnych, właśnie do pracy przy sztucznej inteligencji. Tak żeby połączyć "ludzką nieprzewidywalność" z ogromnymi możliwościami AI. Widzę takie stanowisko jako pracę z głosem ale już nie własnym, lecz tym wygenerowanym.
dariuszp
Gramowicz
16/12/2025 20:18
Ma rację. Na razie. Realnie np. Elevenslab eksperymentuje z tagami by nadać fragmentom wypowiedzi specyficzny ton. Możesz stworzyć głos a potem dokładnie go modelować tak jak chcesz. Jeżeli AI wygeneruje dokładnie to co chce dyrektor jak również aktor i AI jest tańsze to wiecie gdzie branża pójdzie.
Ale... jedna z fajnych rzeczy jeżeli chodzi o pracę z ludźmi to ich nieprzewidywalność. Przykładowo zamawiając pierwszy model od grafika 3D do gry, facet który zrobił model wyszedł z kilkoma ciekawymi pomysłami i uwagami.
Gdybym dostał dokładnie to co chciałem to ów model nie byłby tak dobry jak był. Też z tego powodu zapłaciłem mu 30% więcej i model służył mi jako przykład przy kolejnych zamówieniach jeżeli akurat on był zajęty.
Nieraz się słyszy że aktor wyskoczy z czymś ciekawym na planie co później zostanie użyte w filmie i ludzie będą długo pamiętać. Problem z AI jest taki że zawsze Ci da dokładnie to co chcesz.