Young Washington może okazać się jednym z pierwszych szeroko dystrybuowanych filmów, w których AI odegrało tak dużą rolę podczas postprodukcji.
Sztuczna inteligencja coraz mocniej zaznacza swoją obecność w branży filmowej.Po niedawnych wypowiedziach Martina Scorsesego na temat wykorzystania AI przy tworzeniu storyboardów teraz przyszła pora na znacznie odważniejszy przykład. Twórcy filmu Young Washington ujawnili, że podczas realizacji produkcji wykorzystano generatywną sztuczną inteligencję w ponad 100 ujęciach.
AI pomogła stworzyć widowisko za rozsądne pieniądze
Reżyser Jon Erwin przyznał w rozmowie z Variety, że sztuczna inteligencja była wykorzystywana przede wszystkim do rozbudowywania scen i efektów wizualnych. Przy filmie pracowało pięciu artystów specjalizujących się w AI, którzy pomagali między innymi rozszerzać krajobrazy, dodawać elementy historycznej scenografii czy zmieniać otoczenie już po zakończeniu zdjęć.
Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów jest scena przeprawy przez zamarzniętą rzekę. W rzeczywistości aktorzy kręcili ją w niewielkim, około 15-metrowym zbiorniku wodnym w Irlandii. Dopiero później sztuczna inteligencja zamieniła go w rozległą, skute lodem rzekę, zachowując jednocześnie wszystkie występy aktorów.
GramTV przedstawia:
AI wykorzystano również do bardziej zaawansowanych zmian. W jednej ze scen nagrany materiał z udziałem członków ekipy został przekształcony w ujęcie przedstawiające brytyjskich żołnierzy na koniach. Oznaczało to zmianę kostiumów, otoczenia i historycznego kontekstu już na etapie postprodukcji. Twórcy podkreślają, że wykorzystanie sztucznej inteligencji pozwoliło utrzymać budżet filmu na rozsądnym poziomie, jednocześnie realizując sceny, które w tradycyjny sposób byłyby znacznie droższe lub wręcz niemożliwe do nakręcenia.
Co ciekawe, Young Washington może jednocześnie okazać się finansowym sukcesem. Według prognoz produkcja ma szansę zarobić około 20 milionów dolarów podczas premierowego weekendu w amerykańskich kinach. Jeżeli przewidywania się potwierdzą, będzie to jeden z pierwszych szeroko dystrybuowanych filmów, w których sztuczna inteligencja odegrała tak dużą rolę w procesie produkcji. To również kolejny sygnał, że AI przestaje być jedynie eksperymentem, a staje się pełnoprawnym narzędziem wykorzystywanym przez współczesnych filmowców.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!