Wojna o jutro z Chrisem Prattem zadebiutowała na Prime Video pięć lat temu. Film Amazona miał być początkiem dużej, widowiskowej marki science fiction, ale po pięciu latach nadal nie doczekaliśmy się drugiej odsłony.
Wojna o jutro
Wojna o jutro – pięć lat temu na Amazonie zadebiutował nieudany film science fiction
Dokładnie 2 lipca 2021 roku na Prime Video trafiła Wojna o jutro, czyli wysokobudżetowe widowisko science fiction z Chrisem Prattem w roli głównej. Produkcja w reżyserii Chrisa McKaya opowiadała historię ludzkości, która musi wysyłać żołnierzy i cywilów do przyszłości, aby powstrzymać inwazję śmiercionośnych obcych. W obsadzie, obok Pratta, znaleźli się między innymi Yvonne Strahovski, J.K. Simmons, Betty Gilpin i Sam Richardson.
Film od początku był dla Amazona bardzo dużym przedsięwzięciem. Produkcja pierwotnie powstawała z myślą o kinach, ale ostatecznie prawa do globalnej dystrybucji przejęło Amazon Studios. Według branżowych doniesień platforma zapłaciła za film około 200 milionów dolarów, co już na starcie ustawiało Wojnę o jutro w kategorii jednego z najdroższych streamingowych blockbusterów tamtego okresu.
Warto zaznaczyć, że Wojna o jutro nie była porażką w najprostszym sensie. Wręcz przeciwnie i film zaliczył bardzo mocny start na Prime Video. Według danych Samba TV produkcję w pierwszy długi weekend obejrzało 2,41 mln amerykańskich gospodarstw domowych, co było wówczas świetnym wynikiem dla filmu Amazona.
Problem polegał jednak na tym, że duża oglądalność nie przełożyła się na równie silną pozycję marki. Wojna o jutro wyglądała jak projekt budowany pod kontynuacje: miała gwiazdę w głównej roli, wysoką stawkę fabularną, efektownych przeciwników i potencjał na dalsze rozwijanie świata. Jednocześnie sam film spotkał się z bardzo mieszanym odbiorem krytyków, którzy często zarzucali mu wtórność, przesadnie długi metraż, przewidywalność i scenariusz korzystający z dobrze znanych schematów kina science fiction.
GramTV przedstawia:
Na Rotten Tomatoes film ma obecnie 51% pozytywnych recenzji krytyków przy 208 tekstach. Wśród recenzentów panowało przekonanie, że Chris Pratt dobrze prowadzi widowisko, ale sama produkcja raczej nie zostaje w pamięci na długo. Podobnie wygląda sytuacja na Metacritic, gdzie Wojna o jutro ma średnią 45/100 na podstawie 35 recenzji krytyków.
Co ciekawe, kontynuacja była brana pod uwagę bardzo szybko. Już kilka dni po premierze pojawiły się informacje, że Amazon Studios i Skydance prowadzą rozmowy w sprawie Wojny o jutro 2, a do projektu mieli wrócić Chris Pratt, reżyser Chris McKay oraz scenarzysta Zach Dean.
Od tamtego czasu minęło jednak pięć lat i druga część nadal nie otrzymała oficjalnej daty premiery, ani też żadnych innych szczegółów o produkcji. Amazon oraz Skydance nie podały jednoznacznego powodu, dla którego projekt utknął, ale można wskazać kilka prawdopodobnych czynników. Po pierwsze, Wojna o jutro była bardzo droga. Przy budżecie i kwocie zakupu liczonych w setkach milionów dolarów kontynuacja musiałaby nie tylko przyciągnąć widzów, ale też znacząco wzmacniać wizerunek platformy. Po drugie, film nie miał takiego statusu popkulturowego, jaki zwykle pomaga budować serię. Oglądalność była wysoka, ale fani szybko przestali dyskutować, czy wspominać tę produkcję. Po trzecie, mieszane recenzje krytyków mogły sprawić, że Amazon ostrożniej podszedł do inwestowania kolejnych ogromnych pieniędzy w markę, która nie została jednoznacznie odebrana jako nowy hit science fiction.
W efekcie Wojna o jutro stała się jednym z ciekawszych przykładów współczesnego kina streamingowego. Film miał gwiazdę, ogromny budżet, dobre liczby startowe i pomysł na franczyzę, ale zabrakło mu najważniejszego: trwałego zainteresowania oraz wystarczająco mocnego odbioru, by kontynuacja wydawała się oczywistym ruchem.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!