58 lat temu kultowe science fiction miało otrzymać spin-off. Projekt ostatecznie skasowano

Radosław Krajewski
2026/04/19 07:00
0
0

Byłaby to oryginalna produkcja w tym uniwersum.

Uniwersum Star Treka od dekad uchodzi za jeden z filarów science fiction, który dziś rozwija się na wielu płaszczyznach. Niedawno Paramount Pictures zapowiedział zupełnie nowy film z serii, który powstanie za kilka lat. Jest to więc dobra okazja, aby przypomnieć pewien zapomniany rozdział tej serii, który ostatecznie nigdy nie trafił do realizacji. Mowa o spin-offie Star Treka, który miał powstać w latach sześćdziesiątych i niewiele zabrakło, aby trafił do widzów.

Star Trek
Star Trek

Star Trek – Gene Roddenberry pracował nad spin-offem jednego z odcinków oryginalnego serialu science fiction

W 1968 roku, podczas drugiego sezonu Star Trek: The Original Series, wyemitowano odcinek Assignment Earth. Nie był to zwykły epizod, lecz sprytnie ukryty pilot nowego serialu przygotowany przez Gene’a Roddenberry’ego. Twórca chciał wykorzystać popularność załogi Enterprise, aby wprowadzić widzów do zupełnie innej historii, osadzonej na Ziemi i skupionej na tajnych operacjach oraz ingerencji obcych cywilizacji w losy ludzkości.

Centralną postacią projektu był Gary Seven, w którego wcielił się Robert Lansing. Bohater miał być człowiekiem wychowanym przez zaawansowaną rasę, przygotowanym do nadzorowania rozwoju Ziemi i zapobiegania globalnym katastrofom. Towarzyszyła mu Isis, kot o niezwykłych zdolnościach, oraz Roberta Lincoln, grana przez Teri Garr, sekretarka, która przypadkiem odkrywała jego działalność. Ich relacja, oparta na kontraście powagi i ekscentryczności, miała napędzać pełnoprawny serial.

GramTV przedstawia:

Początkowo Assignment Earth planowano jako całkowicie niezależną produkcję, jednak brak zainteresowania ze strony stacji telewizyjnych zmusił twórców do zmiany strategii. W efekcie historię włączono do świata Star Trek, wysyłając załogę Enterprise do roku 1968, gdzie natrafiała na misję Gary’ego Sevena związaną z sabotowaniem orbitalnej platformy nuklearnej. Zabieg ten miał przekonać decydentów, że projekt ma potencjał na kontynuację.

Mimo dopracowanej koncepcji i solidnej realizacji, spin-off ostatecznie nie otrzymał zielonego światła. Na decyzję mogła wpłynąć niepewna sytuacja samego Star Trek, który w tamtym okresie również walczył o przetrwanie. W rezultacie historia tzw. Supervisorów, czyli tajnych opiekunów Ziemi, została porzucona na długie lata.

Pomysł jednak nie zniknął całkowicie. Gary Seven powrócił w książkach i komiksach, a jego wątki rozwijano między innymi w trylogii The Eugenics Wars autorstwa Grega Coxa. Co ciekawe, elementy tej koncepcji trafiły również do współczesnych produkcji. W drugim sezonie Star Trek: Picard potwierdzono istnienie Supervisorów, co oficjalnie włączyło dawny pomysł do kanonu.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!