Nowy Star Trek to wielka porażka? Krytykowanego serialu mało kto chce oglądać. Akademia Gwiezdnej Floty ze słabą oglądalnością

Radosław Krajewski
2026/02/14 10:00
2
0

Może po premierze większej liczbie odcinków ten niekorzystny dla serialu trend się odwróci.

Nowy serial ze świata Star Treka zaliczył bardzo słaby start. Star Trek: Akademia Gwiezdnej Floty, który miał przyciągnąć młodszych widzów i otworzyć markę na nową publiczność, nie zdołał przebić się do zestawienia najpopularniejszych oryginalnych produkcji streamingowych według Nielsen w tygodniu premiery.

Star Trek: Akademia Gwiezdnej Floty

Star Trek: Akademia Gwiezdnej Floty nie znalazło się w najpopularniejszych serialach według Nielsena

Najnowsze dane obejmujące okres od 12 do 18 stycznia, a więc tydzień debiutu z dwoma pierwszymi odcinkami, pokazują, że serial Paramount+ nie znalazł się w pierwszej dziesiątce. Stało się tak mimo bardzo dobrych ocen krytyków. Produkcja nie wywołała jednak większego szumu wśród widzów, a zainteresowanie okazało się wyraźnie słabsze niż oczekiwano.

Tak prezentuje się zestawienie dziesięciu najchętniej oglądanych seriali według Nielsena:

  1. Zabójcza przyjaźń – 2,244 milionów minut (Netflix)
  2. Stranger Things – 1,912 milionów minut (Netflix)
  3. Landman: Negocjator – 1,772 milionów minut (Paramount+)
  4. The Pitt – 1,158 milionów minut (HBO Max)
  5. 11.22.63 – 970 milionów minut (Netflix)
  6. The Traitors – 892 milionów minut (Peacock)
  7. Fallout – 844 milionów minut (Prime Video)
  8. Zakłamanie – 391 milionów minut (Hulu)
  9. Siedem zegarów Agathy Christie – 374 milionów minut (Netflix)
  10. O krok za daleko – 343 milionów minut (Netflix)

GramTV przedstawia:

Dla porównania trzeci sezon Star Trek: Nieznane nowe światy zadebiutował latem ubiegłego roku na siódmym miejscu z wynikiem 471 milionów minut oglądania. Taki rezultat wystarczyłby, aby znaleźć się w zestawieniu także w tygodniu premiery Akademii Gwiezdnej Floty. Jednocześnie warto pamiętać, że nawet Nieznane nowe światy nie utrzymało stabilnej oglądalności i w kolejnych tygodniach wypadło z pierwszej dziesiątki.

Słabszy start nie musi jednak oznaczać problemów dla nowej produkcji. W przeszłości Star Trek: Discovery potrzebował tygodnia, aby przebić się do rankingu Nielsen po premierze piątego sezonu. Kluczowe znaczenie będzie mieć pełny pierwszy tydzień oglądalności, który pokaże, czy serial zdoła zbudować zainteresowanie i utrzymać widownię.

Mimo braku miejsca w pierwszej dziesiątce fani mogą spać spokojnie. Serial otrzymał już zamówienie na drugi sezon, a o jego przyszłości zdecyduje przede wszystkim to, czy widownia będzie rosła w kolejnych tygodniach. Historia pokazuje, że produkcje ze świata Star Treka potrafią nabierać rozpędu dopiero po premierze, dlatego Star Trek: Akademia Gwiezdnej Floty wciąż ma szansę powtórzyć drogę Discovery lub Nieznanych nowych światów.

Komentarze
2
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 11:06

Powiedziapbym że serial jest zły ale szczerze powiedziawszy wszystko co mówili ja jego temat przypominało mi o Discovery i fakcie że to nie jest produkcja dla mnie więc tym razem nawet jednego odcinka nie oglądałem. 

Już nauczyłem się dzięki Picard i Discovery że jak coś nie wygląda dla mnie to nie jest dla mnie i nie warto oglądać. 

I wszystko co mi mówią newsy odkąd to coś wyszło tylko mi potwierdza że miałem rację. 

wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 10:47

Stare newsy. To już wiadomo od pierwszego odcinka, wystarczyło było spojrzeć na top 10 Paramount... ich "klejnot w koronie" zniknął z niej po pierwszym dniu. No tak ale gram wolało pisać artykuły w stylu "ten serial odpowiedział na wieloletnie pytanie x". Nie kochani, każdy szanujący się fan Star Treka ten serial powinien wymazać z pamięci, ignorować. To nie jest Star Trek. To Beverly Hills 2026 w kosmosie xD To serial robiony przez ludzi którzy nie mają nic wspólnego ze Star Trekiem i którym kompletnie na franczyzie nie zależy. To ich próżny projekt i od razu stworzono dwa sezony tak żeby sobie stołki załatwić na dłuższy czas. Zresztą, nic nowego w Hollywood.

Jeden ze streamerów wrzucił przed kamerę figurkę Spocka i ten stream na żywo miał większą oglądalność niż premiera pierwszego odcinka tego syfu na YT.