Pierwszy rzut Steam Controllera rozszedł się na pniu. Teraz zaś ruszyły zapisy do rzutu drugiego dla tych, którym wcześniej się nie udało.
Wygląda więc na to, że pad od Valve trafił na ogromne zainteresowanie. I to mimo wcześniejszych narzekań graczy.
Steam Controller
Steam Controller za drogi czy w sam raz?
Narzekań związanych głównie z ceną. Przypomnijmy, że Steam Controller debiutował na rynku w cenie 99 dolarów (lub 419 zł na rynku polskim). Nie dla wszystkich taka akurat wycena nowego sprzętu od firmy Gabe’a Newella była uzasadniona. Zamiast tego nie brakowało głosów nie do końca zadowolonych z faktu, iż następca pierwszej generacji Steam Controllera z 2015 roku to zakup wyraźnie droższy od klasycznych padów do Xboxa czy PlayStation. Czy jednak te narzekania są uzasadnione? Nieco odmienne zdanie na ten temat ma samo Valve, które broni ustalonego przez siebie standardu cenowego.
Na ten temat w rozmowie z BBC wypowiedział się Steve Cardinali, inżynier Valve:
Według nas tak naprawdę zależy to od tego, co cenisz sobie w kontrolerze, bez mówienia, że preferencje kogokolwiek są właściwe lub nie. W przypadku tego kontrolera cena wynika z zaawansowanej technologii rejestrowania sygnałów sterujących, którą w nim umieściliśmy. Naszym celem było dać możliwość gry na tak wiele różnych sposobów jak to tylko możliwe przy zachowaniu konkurencyjnej ceny w stosunku do oferowanych możliwości. Jeżeli zaś funkcje takie jak np. panele dotykowe nie są czymś, co cię interesuje, to możesz nie dostrzec uzasadnienia tej ceny. Jest też wiele innych świetnych kontrolerów, które są po prostu klasycznymi padami bez zaawansowanych systemów wejściowych. Być może to właśnie one są dla was odpowiednie. Niemniej w tym wypadku uważamy, że oferujemy dużą wartość w segmencie cenowym, w którym plasuje się ten kontroler.
GramTV przedstawia:
Steam Controller to drugi dostępny obecnie na rynku sprzęt od Valve. Od kilku lat funkcjonuje również konsola przenośna Steam Deck. W tym roku dołączyć do tego grona mają jeszcze dwie pozycje. Z jednej strony będzie to Steam Machine – mały komputer, którego premiera może być już za rogiem. Z drugiej zaś mowa o Steam Frame, czyli goglach wirtualnej rzeczywistości, które przejmą schedę po wycofanym pod koniec ubiegłego roku Valve Index.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Pierwszy steam controller kupiłem to naprawdę spoko pad do gier single player jak DMC, metroidwania, samochodówki. Nie nadawał się tylko do bijatyk tutaj totalnie kulał. Mimo że minęło z 11 lat dalej działa a pady od Xboxa czy Sony już wymieniałem. Jednak w nowym steam control bolą mnie te przyciski z dołu takie same mam na Nintendo i ile razy ich przypadkowo nie wcisnąłem i kur.... po tym bo postać zrobiła nie to co chciałem. Nie mniej kupi się gdy cena i dostępność będzie normalna.
MisticGohan_MODED
Gramowicz
10/05/2026 13:41
Pierwsza fala niemal w całości zgarnięta przez "skalpelów". Druga ponoć tylko na pre-ordzerze.
Czy cena jest wysoka ? Niektórzy się jarają że potrafią za byle barachła ze światełkami wydać ponad 1 kafla... wiadomo narzekają najwięcej ci co i tak by nie kupili.
Poza tym z recek widać że pad został starannie przemyślany i gnoi pady od klocka/sony/nintendo na łeb, także w mojej opinii jest wart od nich więcej.