33 lata temu Star Trek wypowiedział zdanie, które dziś brzmi bardziej aktualnie niż kiedykolwiek

Jakub Piwoński
2026/07/12 17:30
3
1

Twórcy szykują kolejne projekty ze świata Star Treka, ale wielu fanów uważa, że franczyza oddaliła się od idei, która przez dekady definiowała jej wyjątkowość.

Uniwersum Star Treka stoi przed kolejnymi zmianami. Część współczesnych seriali dobiega końca, Paramount przygotowuje nowe projekty, a od pewnego czasu coraz częściej mówi się również o powrocie marki na wielki ekran. Wśród fanów nie brakuje jednak głosów, że franczyza powinna przede wszystkim przypomnieć sobie, co przez lata czyniło ją wyjątkową.

Star Trek: Stacja kosmiczna
Star Trek: Stacja kosmiczna

Star Trek, czyli podróż w nieznane

Jak zauważa serwis ComicBook.com, odpowiedź można znaleźć w serialu Star Trek: Stacja kosmiczna, który zadebiutował w 1993 roku. Już w premierowym odcinku kapitan Benjamin Sisko wypowiedział słowa, które wielu fanów do dziś uważa za kwintesencję całej franczyzy.

To, co nieznane, definiuje nasze istnienie. Nieustannie szukamy nie tylko odpowiedzi na nasze pytania, ale również nowych pytań.

Cytat pada w rozmowie Sisko z tajemniczymi Prorokami zamieszkującymi tunel czasoprzestrzenny. Dla nich ludzkie postrzeganie czasu i życia jest czymś całkowicie obcym, dlatego bohater próbuje wyjaśnić, dlaczego właśnie ciekawość i nieustanne odkrywanie nowych rzeczy stanowią istotę ludzkiej natury.

GramTV przedstawia:

Zdaniem wielu fanów to właśnie ta filozofia odróżniała Star Treka od innych serii science fiction. O ile Gwiezdne wojny od zawsze koncentrowały się przede wszystkim na konflikcie dobra ze złem i przygodzie, tak Star Trek stawiał na eksplorację kosmosu, naukową ciekawość oraz zadawanie pytań o naturę człowieka i wszechświata.

W ostatnich latach część widzów zarzuca jednak franczyzie odejście od tych korzeni. Jedni krytykują nowsze produkcje za znacznie mroczniejszy ton, inni za silniejsze akcentowanie współczesnych tematów społecznych lub eksperymentowanie z nowymi gatunkami. Wyjątkiem często pozostaje Star Trek: Nieznane nowe światy, który wielu odbiorców wskazuje jako produkcję najlepiej oddającą ducha klasycznych seriali. Już wkrótce serial wróci z czwartym sezonem.

Tak czy inaczej, po 33 latach słowa Benjamina Sisko nadal pozostają jednymi z najbardziej pamiętnych cytatów w historii Star Treka. Wielu fanów ma nadzieję, że przy kolejnych filmach i serialach twórcy ponownie uczynią je mottem całej franczyzy.

Komentarze
3
dariuszp
Gramowicz
13/07/2026 09:59
Les napisał:

Obawiam się, że to parodia Star Treka jaką jest Orvile jest najbardziej trekowa

Strange New Worlds jeszcze się trzyma. Reszta niekoniecznie. Discovery było takim punktem zwrotnym. Chcieli zrobić Star Trek dla "modern audience". Problem w tym że Star Trek dla "modern audience" to taka sci-fi papka dla nikogo jakich wiele. 

Oryginalny Star Trek to eksploracja, nowe rasy i kultury, społeczność która dąży do perfekcji gdzie materialne potrzeby są zaspokojone przez replikatory więc materialne dobra już nie decydują o pozycji człowieka tylko ważne są jego umiejętności, charakter, reputacja. 

Eksploracja to wymówka by przedstawiać unikalne sytuacje. Kultury znacząco różne od nas które uczą widza by rozpatrywać kultury indywidualnie. Ale nadal pozwalać na ich ocenę a nie bezmyślną akceptację. Star Trek uczył widza myśleć. 

Dodatkowo nie było jednego bohatera. Bohaterem była załoga. Statek był tym co spinało załogę razem.

Discovery kompletnie to wywraca. Masz bohaterkę. Jedną. Która przekonana o własnej racji buntuje się i generalnie ma plot armor jak to bywa z tego typu postaciami dla "modern audience". Załoga to banda ludzi którzy na Twitter mieliby przedługie bio z licznymi chorobami psychicznymi, oczywiście samo-diagnoza. A statek kompletnie rozwala całe lore. Zamiast interesujących historii mamy sci-fi mumbo jumbo które ciągnie się cały sezon i robi tylko zamieszanie które ewentualnie psuje całe universum robiąc jakiś kosmiczny even tylko po to by seria wydawała się ważna. 

I jeżeli myślisz że przesadzam, to wiedz że we Fleet Academy te upadłe dzieci teatru dosłownie zrobiły epizod z bandą niestabilnych ludzi którzy nie powinni być we flocie i którzy by w życiu nie dostali się na pokład Enterprise pod dowództwem Kirka czy Picarda gdzie bawili się dosłownie w teatr by rozwiązać swoje problemy.

Istnieje po prostu przepaść między tym nowym Trekiem i klasykiem. Dużo z problemów wynika właśnie z tego że zamiast epizodów jest season arc ale szczerze - to że masz sezonową historię nie powinno umniejszać epizodom. I tak - Orville w porównaniu do tego "nowego Treka" to lepszy Trek niż Star Trek. Nawet jako komedia. 

GThoro
Gramowicz
13/07/2026 09:43
Les napisał:

Obawiam się, że to parodia Star Treka jaką jest Orvile jest najbardziej trekowa

Prawda to. Strange New World było ok w pierwszym sezonie, ale potem jakoś się skiepściło strasznie. Generalnie to nie mogę zdzierżyć żadnego Star Treka z ostatnich nastu lat.

Les
Gramowicz
12/07/2026 22:18

Obawiam się, że to parodia Star Treka jaką jest Orvile jest najbardziej trekowa




Trwa Wczytywanie