Christopher Nolan nie rozumie, dlaczego Tarantino chce zakończyć karierę po 10. filmie

Jakub Piwoński
2026/07/11 10:30
0
0

Twórca Oppenheimera odniósł się do planu Quentina Tarantino, który od lat zapowiada zakończenie kariery po swoim dziesiątym filmie. Zdaniem Nolana takie ograniczenie może być pułapką dla każdego reżysera.

Quentin Tarantino od lat konsekwentnie powtarza, że zakończy karierę po nakręceniu dziesięciu filmów. Reżyser uważa, że chce odejść na własnych zasadach i pozostawić po sobie filmografię pozbawioną słabszych tytułów. Nie wszyscy twórcy podzielają jednak tę filozofię. Tym razem do sprawy odniósł się Christopher Nolan.

Nolan i Tarantino
Nolan i Tarantino

Christopher Nolan dziwi się decyzji Tarantino

W rozmowie z The Telegraph reżyser Oppenheimera przyznał, że nie rozumie, dlaczego Tarantino narzuca sobie tak sztywne ograniczenie.

Myślę, że niebezpiecznie jest podchodzić do tego w tak konkretny sposób. Quentin ma swoje powody i ogromnie je szanuję. Mam jednak nadzieję, że nie pozostanie im wierny.

Nolan wyjaśnił, że sam kieruje się zupełnie inną filozofią. Każdy jego film powstaje tak, jakby miał być ostatnim w karierze.

Każdy film, który robię, traktuję tak, jakby miał być moim ostatnim. I któregoś dnia rzeczywiście będę miał rację. Dlatego za każdym razem chcę dać z siebie wszystko. Nigdy nie myślę: „To zachowam na następny film”. Nie chcę w ten sposób pracować. Chcę, żeby każdy film był wszystkim, na co mnie stać.

GramTV przedstawia:

Nolan nie jest pierwszym reżyserem, który podważa decyzję autora Pulp Fiction. Wcześniej podobne zdanie wyrażał również Martin Scorsese, który przyznał, że nie potrafi wyobrazić sobie świadomego zakończenia kariery tylko dlatego, że osiągnęło się wcześniej założoną liczbę filmów. Jego zdaniem, dopóki twórca ma pomysły i chęć opowiadania historii, nie powinien sam sobie wyznaczać granicy.

Jeszcze bardziej sceptyczny okazał się Paul Thomas Anderson, który stwierdził, że nie rozumie, jak można z pełnym przekonaniem deklarować zakończenie kariery po określonej liczbie produkcji. Sam Tarantino wielokrotnie tłumaczył, że chce uniknąć sytuacji, w której jego późniejsze filmy obniżą poziom całej filmografii. W jego ocenie wielu reżyserów z wiekiem traci twórczą świeżość, dlatego woli odejść wcześniej, pozostawiając po sobie wyłącznie dzieła, z których będzie dumny.

Na razie nie wiadomo, jaki będzie jego dziesiąty i – przynajmniej według obecnych deklaracji – ostatni film. Plotki głoszą jednak, że Tarantino ma zająć się jego realizacja już w przyszłym roku.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!