W świecie gier wideo często spotykamy się z opiniami typu „nie polecam” po rozegraniu kilkuset godzin, ale ten przypadek. Jeden z użytkowników platformy Steam opublikował recenzję gry Cities: Skylines, mając na liczniku dokładnie 29 926,3 godziny. Jego werdykt? Gra jest najbardziej frustrującym doświadczeniem w jego życiu.
Cities: Skylines – co myśli fan po 30 tysiącach godzin?
Licznik gracza budzi niedowierzanie. Gdyby założyć, że te 30 tysięcy godzin to czas faktycznej rozgrywki, oznaczałoby to, że od premiery gry w 2015 roku użytkownik spędzał w niej średnio ponad 7 godzin dziennie, każdego dnia, przez 11 lat. Nawet jeśli znaczna część tego czasu zostało po prostu “przesiedzone”, statystyki z ostatnich dwóch tygodni – ponad 68 godzin – sugerują, że recenzent wciąż regularnie zagląda do swojego miasta.