Gdy Jurassic Park III trafił do kin, wielu widzów nie kryło rozczarowania.
18 lipca 2001 roku do kin trafił Jurassic Park 3. Trzecia część kultowej serii nie powtórzyła sukcesu dwóch poprzednich filmów, a przez lata uchodziła za najsłabszą odsłonę franczyzy. Wielu fanów wskazywało nawet jeden konkretny moment, który miał symbolizować odejście serii od klimatu stworzonego przez Stevena Spielberga.
Jurassic Park 3
Ta scena wywołała burzę, ale z czasem zaczęto patrzeć na nią inaczej. Film też zyskał po latach
Chodzi o słynną sekwencję snu, w której Alan Grant, grany przez Sama Neilla, widzi siedzącego obok siebie welociraptora. Dinozaur niespodziewanie zwraca się do bohatera, wypowiadając jedno słowo: „Alan”. Dla wielu widzów był to moment, w którym seria zaczęła odchodzić od realizmu i napięcia na rzecz bardziej hollywoodzkich pomysłów. Nie był to zresztą jedyny zarzut wobec filmu.Krytykowano prostą fabułę, szybkie tempo opowieści czy sposób wykorzystania nowego głównego antagonisty – Spinozaura, który już na początku filmu pokonał legendarnego Tyranozaura.
Mimo wszystko Jurassic Park 3 z czasem zyskał w oczach części fanów. Choć nadal uznawany jest za jedną z mniej udanych odsłon cyklu, wielu doceniło powrót Alana Granta, dynamiczną akcję i stosunkowo skromną, nieskomplikowaną historię.Po śmierci Sama Neilla film ponownie nabrał znaczenia. Na tle późniejszych rebootów film broni się dziś przede wszystkim konsekwencją i tym, że nie próbuje za wszelką cenę przeskakiwać samego siebie kolejnymi zwrotami akcji i mnożeniem efekciarstwa.
GramTV przedstawia:
To właśnie kolejne części z serii Jurassic World zaczęły budzić znacznie większe kontrowersje. Widzowie krytykowali liczne retcony, coraz bardziej przesadzone pomysły fabularne, wprowadzenie tajemniczych partnerów Johna Hammonda, wątek szarańczy w Jurassic World: Dominion czy kolejne zmiany w historii InGen. W efekcie scena z mówiącym welociraptorem, która kiedyś wydawała się symbolem upadku serii, dziś dla wielu fanów jest jedynie niewinną ciekawostką. Żartem, o którym zapomina się już po chwili.
Paradoksalnie więc film, który przez lata uchodził za czarną owcę franczyzy, zyskał drugie życie. Nie stał się arcydziełem, ale po doświadczeniach z częścią nowszych odsłon wielu widzów patrzy na Jurassic Park 3 z dużo większą sympatią niż ćwierć wieku temu.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!