24 lata temu rozpoczęła się jedna z najdłuższych serii growych ekranizacji. Nowa część zapowiada się ekscytująco

Radosław Krajewski
2026/03/16 19:00
0
0

Niestety większość z filmów należących do tej franczyzy nie została ciepło przyjęta przez fanów growej serii.

Minęły 24 lata od kiedy na ekranach kin pojawiła się pierwsza filmowa adaptacja serii Resident Evil, tym samym zapoczątkowując jedną z najbardziej rozpoznawalnych franczyz opartych na grach. Choć produkcja zyskała ogromną popularność i doczekała się wielu kontynuacji, przez lata nie zdobyła uznania krytyków. Wszystko wskazuje jednak na to, że nadchodzący reboot może wreszcie to zmienić.

Resident Evil

Resident Evil – minęło 24 lata od pierwszego filmu z Millą Jovovich

Pierwszy film z cyklu zadebiutował 15 marca 2002 roku i był niewielkim, kameralnym wręcz horrorem. Produkcja inspirowała się marką Capcomu, lecz nie była wierną adaptacją fabuły znanej z gier. W centrum wydarzeń znalazła się zupełnie nowa bohaterka, Alice, w którą wcieliła się Milla Jovovich. Postać budzi się w świecie opanowanym przez epidemię zombie wywołaną przez korporację Umbrella.

Film wykorzystywał elementy charakterystyczne dla serii, takie jak eksperymenty Umbrelli czy potwory znane z gier, ale w dużej mierze opowiadał własną historię. Produkcja zebrała mieszane opinie widzów i bardzo chłodne recenzje krytyków. Na Rotten Tomatoes uzyskała jedynie 36% pozytywnych ocen. Jednocześnie publiczność była znacznie bardziej przychylna i wskaźnik widzów osiągnął 67%.

Mimo sceptycyzmu recenzentów film okazał się finansowym sukcesem. Produkcja zarobiła około 103 milionów dolarów na świecie przy budżecie wynoszącym 33 miliony dolarów. Wynik był na tyle dobry, że studio zdecydowało się rozwijać markę w formie pełnoprawnej serii kinowej.

W kolejnych latach powstało sześć filmów z Millą Jovovich w roli głównej. Cykl zakończył się w 2016 roku produkcją Resident Evil: Ostatni rozdział. Co ciekawe, właśnie ta odsłona okazała się najbardziej dochodowa w historii serii. Film zarobił globalnie około 314 milionów dolarów, choć jego budżet wnosił zaledwie 40 milionów.

Jednocześnie wszystkie części zmagały się z podobnym problemem. Krytycy konsekwentnie oceniali je nisko. Nawet najlepiej ocenione odsłony nie przekroczyły poziomu 37% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes. Mimo to marka utrzymywała popularność wśród widzów.

GramTV przedstawia:

W 2021 roku studio spróbowało zrestartować serię filmem Resident Evil: Witajcie w Raccoon City. Produkcja miała być bliższa wydarzeniom z gier Capcomu, jednak ponownie nie przekonała krytyków. W serwisie Rotten Tomatoes uzyskała 30% pozytywnych ocen, natomiast publiczność oceniła ją nieco lepiej, na poziomie 60%. Film zarobił jednak tylko około 41 milionów dolarów i był pierwszą odsłoną serii, która nie przekroczyła granicy 100 milionów.

Nadzieje na poprawę sytuacji wiązane są z kolejnym rebootem, który ma trafić do kin jeszcze w tym roku. Za kamerą stanął Zach Cregger, reżyser uznawany obecnie za jednego z najbardziej obiecujących twórców horrorów w Hollywood.

Cregger zdobył ogromne uznanie dzięki filmowi Barbarzyńcy z 2022 roku, który osiągnął 92% pozytywnych recenzji w Rotten Tomatoes. Jego kolejna produkcja zatytułowana Zniknięcia również została bardzo dobrze przyjęta i uzyskała ponad 90% pozytywnych ocen krytyków oraz wysokie noty od widzów. Co więcej, film może pochwalić się zdobyciem Oscara za drugoplanową rolę kobiecą.

Pojawiają się jednak pewne obawy związane z kierunkiem nowej adaptacji Resident Evil. Reżyser zapowiada bowiem, że film będzie jednocześnie straszny i momentami zabawny. Dla części fanów gier pomysł wprowadzenia humoru do serii brzmi kontrowersyjnie.

Z drugiej strony wcześniejsze produkcje z Millą Jovovich wielokrotnie ocierały się o przesadę i absurd, co dla wielu widzów było częścią ich uroku. Filmy Creggera udowodniły natomiast, że połączenie brutalnego horroru z lekkimi momentami potrafi skutecznie budować napięcie.

Jeżeli twórcy zachowają właściwe proporcje między grozą a rozrywką, produkcja planowana na 2026 rok może stać się nie tylko jednym z ciekawszych horrorów roku, ale również pierwszą naprawdę wysoko ocenianą filmową adaptacją Resident Evil.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!