W ekipie Blizzarda zrodził się pomysł, by w Diablo IV zmienić ustawienie kamery: z rzutu izometrycznego na perspektywę trzecioosobową. Było to w fazie preprodukcji i ostatecznie nie zostało wdrożone w życie. Wielu powie: na szczęście. O idei podczas Blizzconu opowiadał główny artysta Matt McDaid, którego cytuje VG247.
- Rozważaliśmy różne opcje w fazie preprodukcji, niczego nie wykluczaliśmy. Próbowaliśmy różnych ustawień kamery, ale kiedy doszliśmy do rzutu izometrycznego, dopiero wtedy poczuliśmy, że to prawdziwe Diablo – stwierdził McDaid. – Są sytuacje, w których przemierzasz miasto i nie ma walki, wtedy kamera zjeżdża niżej. Kiedy jednak toczysz starcie z głównym bossem, kamera się wycofa by ująć większą liczbę graczy na ekranie – tłumaczył.
Po ogłoszeniu Diablo III wielu fanów serii narzekało na zbyt żywą kolorystykę gry. Można sobie jedynie wyobrażać co by się działo, gdyby Blizzard zrezygnował z rzutu izometrycznego w czwartej części…
Oferta gier w sklepie sferis.pl