News

Hideo Kojima tłumaczy, dlaczego jego gry są jednocześnie bardzo dziwne i bardzo ambitne

Maria Wawrzyniak, 03.11.2019 23:05 2

Czyli krótka historia o tym, jak Hideo Kojima jest… Hideo Kojimą. I dlaczego wszyscy wiemy, co to znaczy.

Hideo Kojima zawsze był określany w branży jako ktoś, kto bardzo lubi przekraczać wszelkie ustanowione granice. Nawet takie, które ustanowił jego własny umysł. Twórca sam przyznał, że nie do końca rozumie Death Stranding. Jednocześnie przyzwyczaił nas już do pewnej zależności – jeżeli na rynku debiutuje dzieło, które zostało przez niego stworzone, prawie na pewno nie będzie łatwym orzechem do zgryzienia. A już na pewno będzie zupełnie innym doświadczeniem od tego, jakie oferuje większość gier. Ostatnio zresztą, podczas panelu BAFTA Hideo Kojima zdecydował się nieco więcej powiedzieć na ten temat. Przyznał wówczas, że jego głównym celem jest to, aby każda jego produkcja wyróżniała się mocno wśród tłumu i na długo zapadała w pamięć gracza. Oczywiście, nie powiedział tego wprost – w takim przypadku nie byłby już Kojimą. Zamiast tego twórca porównał swoje myśli do procesu trawienia i wydalania. Poważnie.

Uważam, że prostota jest dobra, ale bardzo szybko się zużywa. To jest jak jedzenie – wszystko, co jest strawne, po prostu wychodzi. (...) I nie pozostaje w ciele. A coś, co jest niezręczne, nie do końca strawne, w Twoim ciele pozostanie. I nie wiesz do końca, co to w ogóle jest. Człowiek ma takie intelektualne uczucie, które trwa: co to jest? Jak na przykład film – jeśli to w Tobie trwa, oglądasz go w kółko lub rozmawiasz o nim z przyjaciółmi; o co w tym chodziło? A może poświęcisz trochę czasu, aby obejrzeć go ponownie i jeszcze raz przemyśleć. I zaczynasz rozumieć prawdziwe znaczenie. Zaczyna być prawdziwym ciałem, Twoją krwią i mięsem. Pozostaje w płynach ustrojowych, a nie tylko wychodzi. Ja chcę tworzyć tego rodzaju rzeczy.

Myślę, że do wzrostu potrzebna jest stymulacja. W pewnym sensie znajdujesz rzeczy, które nie do końca rozumiesz i właśnie dlatego się rozwijasz. Więc cokolwiek znajdziesz, co jest łatwe do strawienia, nie dorośniesz. Albo Twój mózg się nie rozwinie – to nie będzie prawdziwe doświadczenie. Dlatego czasami chcę, żeby ludzie zjadali coś, co wcale nie jest łatwe do strawienia. (...) Ale zarazem naprawdę chcę sprawić, żeby to było pyszne – pamiętajcie o tym.

O dziwo, recenzje Death Stranding w dużej mierze potwierdzają powyższe słowa – wygląda na to, że otrzymaliśmy coś, co jest niezwykle trudne do strawienia, ale warte wielu prób, bo i pyszne. Chyba że Wasze gusta mówią co innego, w końcu to właśnie od nich wszystko zależy. Zresztą, większość z nas dowie się tego już za 5 dni – Death Stranding zadebiutuje 8 listopada wyłącznie na konsolach PlayStation 4. W przyszłym roku gra pojawi się na komputerach osobistych.


najnowsze