News

Cyberpunk 2077 - wreszcie długo oczekiwany trailer. I nie tylko...

Michał 'Myszasty' Nowicki, 10.01.2013 22:00 175

Jest 10 stycznia 2077 roku. Koniecznie przełączcie swoje multimedialne neurozłącza na Network News 54. Mamy dla Was gorącą relację prosto z ulic Night City!

Czytaj także: ukryta wiadomość z trailera – zapowiedź Wiedźmina 3 piątego lutego?

Wiem, że nikt nie wytrzyma, więc najpierw obejrzyjcie ruchome obrazki. Zgodnie z obietnicą, materiał wprost z ulic Night City.

Teraz możemy spokojnie przeanalizować to, co zobaczyliśmy.

Dla znających klasyczny system CP 2020 sprawa będzie jasna. Ta z pozoru miła i spokojna, choć wyjątkowo twarda pani doświadczyła jednej z największych plag świata przyszłości - cyberpsychozy. Raka toczącego społeczność Night City już od dziesiątków lat. Przybierające patologiczne formy dążenie do "doskonałości" objawia się często irracjonalnym ulepszaniem ciała wszelakimi technologiami. Żywy organizm i mózg bronią się jednak w naturalny sposób przed tego typu działaniami, a każdy posiada pewną granicę tolerancji na wszczepy, której nie powinien przekraczać.

Wtedy bowiem dochodzi do swoistego buntu zmodyfikowanego organizmu, zatracenia resztek człowieczeństwa i utraty kontroli nad najprostszymi odruchami. Najgroźniejsza jest cyberpsychoza, stan amoku, w którym agresja skierowana jest do wszystkiego, co żywe i organiczne, słabe i niedoskonałe...

Mocno zmodyfikowani, napakowani dopalaczami refleksu, systemami poszerzającymi percepcję, zwiększającymi siłę oraz zwinność, podskórnymi pancerzami i wbudowaną w ciało bronią, cyberpsychole stanowią poważny problem nawet dla doskonale uzbrojonych jednostek policji, czy ochrony korporacji.

Dlatego też w najbardziej drastycznych przypadkach wzywani są członkowie elitarnego oddziału MAX-TAC (Maximum Force Tactical Division), zwanego potocznie Psycho Squadem. Wielu normalnych policjantów uważa ich za niewiele różniących się od psycholi, krążą legendy o ich wyczynach, ale także plotki, jakoby sami rekrutowali się spośród byłych ofiar cyberpsychozy. Jedno jest natomiast pewne - są piekielnie skuteczni.

Tutaj pojawia się podstawowe pytanie - czy trailer mówi nam właśnie, że w grze wcielimy się w jednego z członków Psycho Squadu? Będziemy takim cyberpunkowym Wiesławem polującym na potwory?

Pozostając przy filmie, zwrócę jeszcze uwagę na kilka detali, które na pewno nie umkną miłośnikom 2020. Nasz bohater dzierży w dłoni giwerę Militechu, relacja została przygotowana przez Network News 54, w tle widać reklamy Dynalar Technologies (z pokolorowaną postacią znaną z podręcznika), a gdzieś przez chwilę miga wejście do salonu Kiroshi Cyberoptics. Nie wiem jak Wy, ale ja poczułem się dzięki temu, jakbym po latach wrócił do domu.

To jednak nie wszystko.

CDPR ujawnił też sporo informacji na temat pewnej technologii, która w starym CP2020 została ledwie wspomniana, teraz zaś, w roku 2077, przeżywa prawdziwy renesans. Mowa tu o braindance, technologii pozwalającej dzięki wszczepom neurologicznym na bezpośrednią transmisję zapisanego lub nadawanego kompletu odczuć innej osoby bezpośrednio do odpowiednich ośrodków mózgu.

Pozwala to na niemal dosłowne przeżywanie tego, czego doświadczyły inne osoby, począwszy od uczuć, poprzez obrazy, a skończywszy na stymulacji mięśni. Technologia ta, początkowo stosowana w... zakładach penitencjarnych, dzięki rozwojowi neurotechnologii dosłownie wyszła na ulice. Klasyczne formy rozrywki poszły w odstawkę, rynek zalały tanie i coraz doskonalsze BDplayery, a korporacje, które zainwestowały w tę technologię zaczęły kosić góry mamony. Braindance okazał się rozrywką absolutną, szybko uzależniając armię klientów.

To jednak Night City. Technologią szybko zainteresował się czarny rynek, błyskawicznie poszerzając swoją ofertę o materiały znacznie ciekawsze od ugrzecznionych produkcji wielkich korporacji. Nikt nie ćpa już teraz zwykłych narkotyków, a zamiast kolejnej działki kupuje się od dilerów nielegalne nagrania ze zbiorowymi gwałtami, czy morderstwami. Społeczeństwo miasta zaczęło staczać się po równi pochyłej z jeszcze większą szybkością.

Tutaj oczywiście pojawia się kolejny trop i pytanie - czy będzie to jeden z głównych wątków fabularnych? Wiele może na to wskazywać, wszak nie ujawniono tych informacji bez powodu. A gdyby tak jeszcze, wzorem Dicka, czy Cronenberga w eXistenZ, ostro namieszać z tym co jest realne, a co jedynie kolejną projekcją?

Asumpcje, asumpcje...

A teraz siadamy wygodnie i czekamy na pierwszy gameplay.

najnowsze