Weekend na lodzie : dzień drugi - recenzja NHL 09
Wczoraj rozpoczęliśmy weekendowe hokejowe szaleństwo od recenzji NHL 2K9, dziś czas pójść za ciosem. Przed wami drugi tegoroczny pretendent do miana najlepszego tytułu poświęconego łyżwą i czarnemu krążkowi - NHL 09.

Pomyśleć, że nawet nie chciałem kupować tej gry. Miałem swoją ulubioną grę hokejową, w którą grałem od czasu do czasu, nie potrzebowałem innej. Demo NHL 09 ściągnąłem z ciekawości, żeby zobaczyć, jak EA Sports sobie poradziła od swojego poprzedniego wyczynu, który - nawiasem mówiąc - niezbyt przypadł mi do gustu. Po pięciu minutach gry byłem bardzo zaintrygowany. Po kwadransie wiedziałem, że muszę mieć NHL 09 na własność.

