Poza firewallem: książki

Lucas the Great
2008/03/01 20:54

Dwie godziny temu opublikowaliśmy recenzję gry Złoty kompas, stworzonej na licencji filmu o tym samym tytule. To jednak nie koniec łańcuszka zależności - na samym początku bowiem była powieść Philipa Pullmana, a w zasadzie trylogia Mroczne materie. Pora na jej recenzję...

Poza firewallem: książki

Pisanie literatury propagandowej to taka sama ciężka praca jak pisanie każdej innej. Z tą jednakowoż różnicą, że zawsze pozostanie pisarzowi grupa czytelników, która wybaczy wszelkie potknięcia ze względu na słuszność stawianych w książce tez. I na odwrót: każdą krytykę (nieważne, czy merytoryczną, czy nie) można zbić, zarzucając krytykowi vel krytykantowi wraży dla idei światopogląd, niezależnie od stawianych książce zarzutów. Albowiem zdaniem fanatyków dowolnej idei człowiek o wrażym światopoglądzie organicznie wręcz niezdolnym jest do sprawiedliwej oceny wielkiego, bo przecież słusznego, dzieła. Tym niemniej spróbujmy sobie z takową literaturą poradzić.

Pełen tekst znajdziecie tutaj.

GramTV przedstawia:

Jeśli ciekawi Was, jak udała się gra na podstawie filmu na podstawie książki, zajrzyjcie tutaj.

Komentarze
12
Usunięty
Usunięty
02/03/2008 14:24

Film jest paskudny... jedynym jego + są aktorzy i to dorośli (Daniel Craig ,Eva Green i Nicole Kidman) reszta to chała i nędza :)Natomiast książkowa trylogia to mistrzostwo świata. U mnie stoi na półce obok Rowling i Tolkiena :)tak jeszcze btw filmu... za co on dostał Oskara na efekty ? ten się bezsprzecznie należy Transformerom :)

jakubcjusz
Gramowicz
02/03/2008 11:09

Parę tygodni temu przeczytałem tom pierwszy Mrocznych Materii. Nie jest to z pewnością dzieło wybitne, ale do poczytania się nadaje. Głównym mankamentem dla mnie jest, nie jak zaznaczył autor recenzji- nieścisłość świata (bo kto normalny się tego czepia?), ale nierówne tempo akcji. Ta raz potrafi pędzić niczym TGV, a innym razem dostajemy kilkanaście stron niewiele wnoszących do akcji opisów i rozmów.Jako, że jestem tylko skromnym czytelnikiem, a nie tropicielem metafor, aluzji i innych tego typu bzdur, nie zauważyłem oczywiście, że mamy tu jakieś aluzje do naszego kościoła katolickiego itp...W sumie mogę z czystym sercem polecić tę książkę każdemu, kto tego typu literaturę lubi. W mojej skali 4+/5 :)PS. Trzymajcie się od filmu z daleka!

Usunięty
Usunięty
02/03/2008 10:37

Na Merlinie książka ma ocenę 4/5. Więc pewnie nie genialna, ale dobra do zabicia nudy.




Trwa Wczytywanie