
Grzegorz Rosiński i Yves Sente - "Thorgal: Ja, Jolan"
Oto trzydziesty album w serii o Thorgalu, choć czy nadal będzie można tak mówić? Już sam tytuł najnowszej części – "Ja, Jolan" – dobitnie wskazuje na fakt zogniskowania czytelniczej soczewki na kimś innym. Naturalnie Thorgal bynajmniej nie znika z kart komiksu, nadal ma do spełnienia ważną rolę w opowieści, jednakże postacią centralną staje się jego pierworodny. Co daje nam zupełnie inną opowieść. To przez pryzmat odczuć i zamierzeń Jolana będziemy odtąd śledzić wydarzenia w tym świecie, a w niniejszym albumie staje się on już ich siłą napędową.
Trzeba jasno stwierdzić, że zmiany idą na tyle daleko, iż można śmiało mówić o nowym rozdziale w Thorgalowym uniwersum. Zacznijmy od tego, że Jolan bardzo różni się od swego ojca. Och, oczywiście wychowano go na niezwykle szlachetnego osobnika, jednakże w przeciwieństwie do Thorgala-eskapisty, który marzył tylko o świętym spokoju, o tym, by zarówno bogowie, jak i ludzie pozwolili mu wreszcie normalnie żyć, pragnie on przygód i wielkiego przeznaczenia. Jest w stanie dobrowolnie i radośnie przyjąć na swe barki wielką misję, która przyniesie pożytek wszystkim ludziom
Pełen tekst znajdziecie tutaj

Rumiko Takahashi – "Inu-Yasha: Baśń z feudalnych czasów", tom 10
Kolejny odcinek "Inu-Yashy" kontynuuje wątki zarysowane w poprzednim tomie. Młoda tępicielka demonów imieniem Sango, przekona o tym, iż to Inu-Yasha odpowiada za hekatombę dokonaną na mieszkańcach jej rodzinnej wioski, rusza w pościg za drużyną naszych bohaterów. Naraku wciąż bruździ, stosując coraz to bardziej pomysłowe zagrywki.
Kagome wraz z Inu-Yashą i resztą kompanów dalej tropią wszelkie ślady związane z tajemnicą klejnotu Shikon i natykają się na coś, co wyjaśni rozliczne kwestie. Ponadto bohaterowie jak zwykle wplączą się w jakąś aferę i spotkają nową „straszną” postać, której trzeba będzie dać łupnia.
Pełen tekst znajdziecie tutaj