To jak to jest z tymi wydaniami pudełkowymi na konsolach?
Niedawno Sony ogłosiło, że od stycznia 2028 roku rezygnuje z wersji płytowych na konsolach PlayStation. Według ich informacji aż 78 procent sprzedaży gier ma pochodzić z dystrybucji cyfrowej. Zgodnie z tym trendem japońska firma podjęła decyzję, aby wycofać się z produkcji płyt na nową generację konsol.Problem w tym, że ta liczba bez dodatkowego kontekstu może prowadzić do błędnych wniosków i gracze próbują teraz udowodnić, że prawda o sprzedaży gier wygląda zupełnie inaczej.
PlayStationFoto: Grafika wygenerowana przez AI
Gracze znaleźli dane, które mają udowodnić, że pudełka wciąż świetnie się sprzedają na konsolach PlayStation
Wspomniane 78 procent obejmuje bowiem nie tylko największe premiery dostępne zarówno w pudełkach, jak i cyfrowo, ale również ogromną liczbę starszych produkcji katalogowych, gier niezależnych oraz tytułów, które nigdy nie trafiły do sprzedaży fizycznej. Podobny mechanizm widać chociażby w danych Capcomu, który ujawnił, że 84 procent jego sprzedaży stanowiły starsze gry. Wiele z nich jest dziś dostępnych przede wszystkim, a czasem wyłącznie, w dystrybucji cyfrowej.
Znacznie ciekawszy obraz rynku wyłania się wtedy, gdy spojrzymy wyłącznie na gry, które ukazały się jednocześnie w wersji pudełkowej i cyfrowej. Dzięki danym, które pojawiły się po przeciekach z Insomniac Games, można zobaczyć, jak wyglądał podział sprzedaży wybranych gier first party PlayStation. W wielu przypadkach fizyczne wydania nie tylko nie były marginalne, ale wręcz zdecydowanie dominowały nad cyfrowymi.
W przypadku Sackboy: A Big Adventure sprzedaż fizyczna miała stanowić 77 procent, a cyfrowa 23 procent. Ratchet & Clank: Rift Apart osiągnął wynik 76 procent sprzedaży pudełkowej i 24 procent cyfrowej. Ghost of Tsushima Director’s Cut zanotował proporcje 71 do 29 procent na korzyść fizycznych wydań, Demon’s Souls 70 do 30 procent, a Marvel’s Spider Man: Miles Morales oraz Marvel’s Spider Man po 66 do 34 procent. Tak wygląda pełna rozpiska, gdzie pierwsza wartość to sprzedaż płyt fizycznych, a druga wyłącznie cyfrowych.
Sackboy: A Big Adventure - 77% / 23%
Ratchet & Clank: Rift Apart - 76% / 24%
Ghost of Tsushima Director’s Cut - 71% / 29%
Demon's Souls - 70% / 30%
Marvel’s Spider Man: Miles Morales - 66% / 34%
Marvel’s Spider-Man - 66% / 34%
Returnal - 61% / 39%
The Last of Us 2 - 61% / 39%
Ghost of Tsushima - 51% / 49%
MLB The Show 21 - 39% / 61%
A także otrzymaliśmy inne dane, już niestety bez porównania, ale z procentową wartością sprzedanych gier w wersji pudełkowej:
God of War Ragnarok: 76%
Astro Bot: 60%
Marvel’s Spider-Man 2: 54%
Horizon Forbidden West: 51%
Lego Star Wars: The Skywalker Saga: 63%
Resident Evil 4 Remake: 45%
Hogwarts Legacy: 44%
Star Wars Jedi: Survivor: 40%
Assassin's Creed Mirage: 49%
Według przywoływanych wewnętrznych danych Sony aż 31 z 33 analizowanych gier first party miało sprzedać się lepiej w wydaniach fizycznych niż cyfrowych. Szczególnie mocno wyróżnia się tutaj Uncharted 4: Kres Złodzieja, w przypadku którego fizyczne kopie miały odpowiadać za aż 83 procent sprzedaży.
Trzeba oczywiście pamiętać, że dane te obejmują okres jedynie do kilku miesięcy 2022 roku. Nie oznacza to jednak, że później rynek całkowicie się odwrócił. Nowsze informacje z GSD dotyczące sprzedaży Astro Bot w Europie również wskazywały na bardzo mocną pozycję pudełek, które miały odpowiadać za około 60 procent sprzedaży gry na Starym Kontynencie.
Istotny wpływ na ogólne wyniki cyfrowej dystrybucji mają natomiast gry usługi oraz produkcje wieloplatformowe. To właśnie one mocno przesuwają statystyki w stronę cyfrowej sprzedaży. Przykładem może być MLB The Show 21, które w danych Sony miało najwyższy udział cyfrowych kopii spośród wymienionych tytułów. Podobne trendy można zauważyć przy takich seriach jak Call of Duty, NBA 2K czy FIFA. Gracze wracają do tych produkcji regularnie, często codziennie, więc wygoda uruchamiania gry bez konieczności zmieniania płyty ma tutaj znacznie większe znaczenie.
GramTV przedstawia:
To zupełnie inna sytuacja niż w przypadku dużych, singlowych produkcji, które od lat są jednym z fundamentów marki PlayStation. Gry nastawione na fabułę, przechodzone raz lub kilka razy, wciąż bardzo dobrze pasują do modelu fizycznej dystrybucji. Dla części odbiorców pudełko nadal oznacza większą kontrolę nad zakupem, możliwość odsprzedaży, pożyczenia gry komuś bliskiemu albo kupienia używanej kopii w niższej cenie.
Ostatecznie dane podważają przekonanie, że fizyczne nośniki są martwe lub bez znaczenia, nawet jeśli dystrybucja cyfrowa odpowiada za dużą część ogólnych przychodów i sprzedaży. Szczególnie dobrze widać to wtedy, gdy spojrzymy na rynek z odpowiednim kontekstem i skupimy się na dużych, singlowych grach, które od lat są jednym z najważniejszych filarów PlayStation – wyjaśnił użytkownik NIB, który opublikował powyższe dane.
W całej dyskusji często pomija się również ogromną grupę odbiorców, która nie jest widoczna w standardowych danych sprzedażowych. Chodzi o graczy kupujących i sprzedających używane gry fizyczne. Dla wielu osób, w tym rodziców, młodszych odbiorców czy graczy z mniejszym budżetem, rynek wtórny pozostaje jednym z najważniejszych sposobów dostępu do konsolowych produkcji. Tacy użytkownicy nadal kupują konsole, akcesoria, abonamenty oraz nowe gry, ale jednocześnie korzystają z elastyczności, jaką daje fizyczny nośnik.
Nie bez znaczenia są też kwestie finansowe po stronie platform. Przy grach fizycznych wydawanych przez firmy third party platforma otrzymuje około 15 procent opłaty licencyjnej. W przypadku sprzedaży cyfrowej udział ten może wynosić około 30 procent. Z kolei przy produkcjach first party fizyczna dystrybucja oznacza konieczność oddania części przychodu sprzedawcom detalicznym, podczas gdy sprzedaż cyfrowa pozwala zatrzymać znacznie większą część pieniędzy w ekosystemie właściciela platformy.
Ten ruch, który może prowadzić do stopniowego ograniczania fizycznych wydań, nie dotyczy wyłącznie wygody graczy. Chodzi również o możliwość generowania większych zysków oraz dalsze ograniczanie resztek konsumenckiej własności, kontroli, elastyczności i prawa do odsprzedaży. W dłuższej perspektywie może to przynieść negatywne konsekwencje dla całego rynku – podsumowuje NIB.
Dane pokazują więc, że fizyczne wydania gier nie zniknęły z rynku i wciąż mają znaczenie, szczególnie w przypadku największych produkcji single player od PlayStation. Cyfrowa dystrybucja bez wątpienia rośnie i generuje ogromne przychody, ale sprowadzanie całej dyskusji do jednej liczby może zacierać rzeczywisty obraz sytuacji. Kontekst jest tutaj kluczowy, bo dopiero on pokazuje, że pudełka nadal są ważne zarówno dla graczy, jak i dla kondycji całego konsolowego ekosystemu.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!