Poza firewallem: komiksy

Lucas the Great
2007/06/18 22:29

Dziś w kąciku komiksowym wieczór pulpowy. Na początek przybliżymy Wam piąty tom kolejnej serii o Lanfeuście. Potem nadejdzie czas na 10 tom tasiemcowego produkcyjniaka spod znaku shōjo mangi. Coś tak różowego i tandetnego, że aż można zacytować piosenkę "Barbie Girl" zespołu Aqua: Life in plastic, it's fantastic!

Poza firewallem: komiksy

Christophe Arleston i Didier Tarquin – „Lanfeust w kosmosie: W poszukiwaniu bakterii”

Tak to już bywa, że gdy twórcy nie wiedzą, co zrobić z bohaterem, a wciąż istnieje popyt na jego przygody, pakują go w kosmos. A jak nie jego osobiście, to niemal identycznego potomka. Do tego ostatniego przypadku należy na przykład postać centralna opowieści Usagi w kosmosie, a do pierwszego – Lanfeust, bohater cyklu Lanfeust z Troy. Troy okazało się być nie tyle „zwykłym”, pełnym magii światem, jakich wiele w twórczości z gatunku fantasy, co częścią wielkiego międzygalaktycznego uniwersum, prezentowanego w kolejnym cyklu: Lanfeust w kosmosie. Tak więc mamy teraz do czynienia z mariażem fantasy i nader surrealistycznej space opery.

Oto piąty tom serii - Lanfeust w kosmosie: W poszukiwaniu bakterii – którego akcja, jak sam tytuł wskazuje, kręci się wokół problemu pewnej ważnej bakterii.

Pełen tekst znajdziecie tutaj

GramTV przedstawia:

Christophe Arleston i Didier Tarquin – „Lanfeust w kosmosie: W poszukiwaniu bakterii” , Poza firewallem: komiksy

Miwa Ueda – „Brzoskwinia” t. 10

Shōjo to rodzaj mangi przeznaczony przede wszystkim dla nastoletnich dziewcząt (w wieku 13-16 lat), choć podobno zdarza się, że nabywają toto także młodzieńcy cierpiący na brak romantycznych uniesień. Jest to rodzaj szczególnie upiornej rysunkowej „telenoweli”, zaś motyw przewodni stanowi oczywiście Miłość przez duże M, tylko że na miarę wyobrażeń dzieciaka. Czymś takim okazuje się również tasiemcowata seria Brzoskwinia Miwy Uedy. Prezentujemy tom 10-ty, niestety 11-ty w przygotowaniu.

Dlaczego „niestety”? Przecież jak to w zacnym filmie Rejs powiedziano: „Nikt tu nikogo pod pistoletem nie trzyma (...)”. Parafrazując nieco: nikt nikogo nie zmusza do nabycia tegoż. Problem w tym, że ktoś może niebacznie pomyśleć, iż to fajna rzecz dla dziewczynki. Tymczasem owe dziełko to produkt toksyczny, nie tylko pod względem samego wykonania.

Pełen tekst znajdziecie tutaj

Komentarze
10
Usunięty
Usunięty
19/06/2007 22:50

Lanfeust z Troy trzymał poziom przez całą serię, ale Lanfeust w kopsmosie to juz odgrzewanie kotletów :/po dwóch pierwszych zeszytach sobie odpuściłem, zmienilo sie cos dalej pozytywnie?to samo tyczy się Trolli z Troy - 7 zeszytów aż przetrwałem i to i tak za duzo było

Usunięty
Usunięty
19/06/2007 08:45

Ale szmira jak można być tak głupim żeby to kupić?

Usunięty
Usunięty
19/06/2007 00:21

Lanfeust był swietny, Trolle z Troy do przyjecia, a Lanfeust w kosmosie to porazka... lepiej sięgnąc po KRAN''a Barbarzynce :)




Trwa Wczytywanie