
Christophe Arleston i Didier Tarquin – „Lanfeust w kosmosie: W poszukiwaniu bakterii”
Tak to już bywa, że gdy twórcy nie wiedzą, co zrobić z bohaterem, a wciąż istnieje popyt na jego przygody, pakują go w kosmos. A jak nie jego osobiście, to niemal identycznego potomka. Do tego ostatniego przypadku należy na przykład postać centralna opowieści Usagi w kosmosie, a do pierwszego – Lanfeust, bohater cyklu Lanfeust z Troy. Troy okazało się być nie tyle „zwykłym”, pełnym magii światem, jakich wiele w twórczości z gatunku fantasy, co częścią wielkiego międzygalaktycznego uniwersum, prezentowanego w kolejnym cyklu: Lanfeust w kosmosie. Tak więc mamy teraz do czynienia z mariażem fantasy i nader surrealistycznej space opery.
Oto piąty tom serii - Lanfeust w kosmosie: W poszukiwaniu bakterii – którego akcja, jak sam tytuł wskazuje, kręci się wokół problemu pewnej ważnej bakterii.
Pełen tekst znajdziecie tutaj

Miwa Ueda – „Brzoskwinia” t. 10
Shōjo to rodzaj mangi przeznaczony przede wszystkim dla nastoletnich dziewcząt (w wieku 13-16 lat), choć podobno zdarza się, że nabywają toto także młodzieńcy cierpiący na brak romantycznych uniesień. Jest to rodzaj szczególnie upiornej rysunkowej „telenoweli”, zaś motyw przewodni stanowi oczywiście Miłość przez duże M, tylko że na miarę wyobrażeń dzieciaka. Czymś takim okazuje się również tasiemcowata seria Brzoskwinia Miwy Uedy. Prezentujemy tom 10-ty, niestety 11-ty w przygotowaniu.
Dlaczego „niestety”? Przecież jak to w zacnym filmie Rejs powiedziano: „Nikt tu nikogo pod pistoletem nie trzyma (...)”. Parafrazując nieco: nikt nikogo nie zmusza do nabycia tegoż. Problem w tym, że ktoś może niebacznie pomyśleć, iż to fajna rzecz dla dziewczynki. Tymczasem owe dziełko to produkt toksyczny, nie tylko pod względem samego wykonania.
Pełen tekst znajdziecie tutaj