Za pięć północ

Hakken
2006/11/19 23:55

W dzisiejszym za pięć północ opowiem wam co nieco o tym czym Polska różni się od Korei. Pozornie różnice te są olbrzymie ale kto wie czy za 10 – 20 lat nie zatrą się zupełnie. Żyjemy w końcu w globalnej wiosce i fan WoW z Polski nie wiele różni się od tego z Korei. Czy aby jednak na pewno?

Ostatnio usłyszałem historyjkę, która początkowo mnie szczerze ubawiła, lecz po chwili zmusiła do zastanowienia. Niestety z różnych powodów nie mogę przytoczyć jej w całości i ze wszystkimi szczegółami, lecz w skrócie przedstawia się ona następująco:

Pełen tekst znajdziecie tutaj

GramTV przedstawia:

Komentarze
14
MonkOfWar
Gramowicz
21/11/2006 06:56

Słyszałem opowieści o azjatyckich dzieciakach, skuszonych wizją łatwej roboty (i to przed kompem, grając). W praktyce: siedzą przed takim WoWem kilkanaście godzin na dobę, "bawiąc" się w zdobywanie jak najlepszych (i najdroższych) przedmiotów i złota. Potem odpowiedni "agenci" to sprzedają na aukcjach itd..Mój znajomy z kolei grał w WoWa przez jakieś, hm, 10 miesięcy, na sam abonament "wybulił" z 500 złociszy. Dorobił się porządnej postaci na najwyższym poziomie, ze świetnymi przedmiotami... Następnie sprzedał (a przynajmniej mówił, że chce) za taką kwotę, że nawet jeszcze zyskał :) .Ja bym nie potrafił-grać, grać, włożyć w to tyle czasu... A potem odstąpić swojego wymęczonego Paladyna jakiemuś leniowi-i mieć świadomość, że bez żadnego wysiłku w to włożonego: "wozi się" tym, jaki to on jest UberPro ;) .

Usunięty
Usunięty
20/11/2006 16:53

Tak, tylko jakiej Korei :) bo o ile mi wiadomo to są dwie... ehh

Usunięty
Usunięty
20/11/2006 16:34

Zastanawiam się po co komu wysokolevelova postać stworzona przez kogoś. Przecież cała przyjemność z gry polega na tym , żeby do tego 60 levelu dojść. No chyba , że ktoś jest do tego stopnia leniwy, że nie chce mu się nawet GRAĆ !!! :)




Trwa Wczytywanie