Waszym przewodnikiem po zakamarkach historii pozostaje Szary, któremu niniejszym oddajemy głos:
Jest rok 2000. Do sklepów trafia niezwykła gra i ustanawia nową jakość. Zrywa ze schematami niezwykle złożonych i nudnych strategii, gdzie mapy były podzielone na heksagonalne pola, a starcia pomiędzy potężnymi armiami rozgrywały się w....wyobraźni grającego. Shogun zrywa także ze schematami RTSów, z ich umownością i infantylnym przedstawianiem bitewnych pól. Tu, zamiast pojedynczych żołnierzyków, dostajemy pod rozkazy karne oddziały uszykowane w linie i kolumny. Miast symbolicznych mapek przed naszymi oczami pojawiają się krajobrazy pięknej i surowej Japonii - z jej górami, lasami, rwącymi rzekami i twierdzami możnych Daimyo.
Pełen tekst znajdziecie tutaj
